MILF to akronim pochodzący od słów mom I’d like to fuck (mamuśka, którą chciałbym przelecieć), stosowany w przemyśle porno dla określenia atrakcyjnych seksualnie kobiet, których wiek pozwalałby im na posiadanie dorosłego już potomka.
Określenie spopularyzowane zostało przez film American Pie, czyli sprawa dowCipna (1999), jednakże – wbrew powszechnej opinii – nie zostało ono wymyślone przez jego twórców, bowiem w Internecie funkcjonowało już kilka lat wcześniej.
Jestem zła, rozżalona, wręcz wściekła – narzeka Dorota (28). Poznałam w firmie super faceta około trzydziestki. Jest przystojny, robi karierę... Szarmancki, kulturalny i elegancki, po prostu ideał. Chciałam się do niego zbliżyć, ale on traktuje mnie tylko jak koleżankę. Kilka dni temu dowiedziałam się że ma o 15 lat starszą kobietę! i Mało tego! Jeszcze to on za nią lata!!! Koleżanka pokazała mi ich zdjęcia. Fakt, babka atrakcyjna i trzyma się młodo, ale do cholery, chyba jak się rozbierze to widać oznaki starzenia?! Jestem niezłą laską, a on woli kobietę 45 letnią!!! Nie mogę tego odżałować. Co on w niej widzi?! Co mają starsze kobiety, czego mi brakuje?
Te starsze jakoś głowa nie boli i mogą się kochać dwa lub trzy razy dziennie, co u młodszych nie ma miejsca. To dziwne, bo ponoć im człowiek młodszy, tym więcej w nim sił witalnych – mówi Wojtek (21). - Idealna wiekowa różnica seksualna to 10 lat, gdzie partnerka jest starsza. To, że przyjęły się związki odwrotne (starszy facet) wynika tylko z jednego – seks był przez tysiąclecia spychany na dalekie miejsca w hierarchii ważności, dalej niż posiadanie dzieci (kiedyś od liczebności narodu zależał jego los. Istniał zatem nacisk na związki typu ona młoda, on starszy. Taka para mogła mieć i utrzymać największą liczbę dzieci. Starszy facet jest na ogół zamożniejszy od młodszego, a młoda kobieta ma więcej siły by rodzić. Dziś to już bez znaczenia, wojny wygrywa technika. Władze przestały kłaść nacisk na zachęcanie do rozmnażania. Ludzie zaczynają się seksić zgodnie z naturą i dla przyjemności, a największą przyjemnością dla mężczyzny jest posiadanie starszej kobiety. Zadowolenie dojrzałej i doświadczonej daje więcej powodów do dumy, niż bzykanie się z młódką.
Faceci zawsze woleli starsze, bo są one po prostu lepsze – zgadza się Mariusz (25). - Kiedyś im wmawiano, że takie związki są złe. Nie zwracano uwagi na to, że z młodą seks był do kitu, trzeba go było uprawiać po ciemku i w koszuli nocnej z wyciętym otworem na wysokości bioder, itd. Dzisiaj jakość seksu ma bardzo duże znaczenie zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Posiadanie dzieci zeszło na dalszy plan. Po co nam małolaty, które nie wiedzą, co i jak, wszystko je boli, nic nie potrafią, a do tego nie grzeszą inteligencją? Dochodzi do tego jeszcze jedna sprawa: dzisiejsze 40-latki, to dawne 30-stki, kobiety dłużej zachowują młodość. Nawet 50-latka może być niezłą laską, a nie pomarszczoną babuszką w chuścinie, jak kiedyś.
Jestem związana z partnerem o 8 lat młodszym – zwierza się Marta (40). W październiku minie 2 lata jak jesteśmy razem, a w lipcu minął rok, jak razem mieszkamy. Muszę przyznać, że świetnie się rozumiemy. Czuję, że to moja pokrewna dusza. Wiążemy przyszłość ze sobą, ale... pomimo zapewnień o miłości ja gdzieś w głębi odczuwam obawę, że kiedyś, za 10-15 lat on może odejść do młodszej...
Dojrzałe kobiety często bawią się młodszymi facetami. Mam 20 lat i poznałem kobietę 38 letnią. Świetnie się nam gadało, spędzaliśmy wspólnie czas itd. W czasie spotkań ona wielokrotnie zapewniała,że jestem dla mniej ważny i nie traktuje mnie przedmiotowo. Zacząłem sie angażować i naprawdę liczyłem, że uda się nam zbudować ciekawy związek. Po pierwszej spędzonej nocy czar prysł. Nad ranem zakomunikowała, że może być ze mną tylko i wyłącznie dla seksu, bo tylko taki układ jej odpowiada. Zamurowało mnie. Od tego czasu jestem o wiele bardziej ostrożny, choć nadal interesuję się dojrzałymi kobietami.
Zawsze lubiłam młodszych – mówi Teresa (53). Nie ma nic lepszego od młodego, jurnego kutasa. Jestem kobietą na stanowisku i często podróżuje służbowo. Młodzieńców traktuję, jak rozrywkę. Nie angażuję się. Jestem mężatką z trzydziestoletnim stażem. Seks małżeński uprawiam z przyzwyczajenia, to jest powiedzmy...w dobrym tonie. Satysfakcję natomiast daje mi branie sobie kochanków. Gustuję w mężczyznach w okolicy trzydziestki. Nie utrzymuję stałych kontaktów. Spotykam się zazwyczaj trzy, cztery razy.
Młode kobiety nie wiedzą, czego chcą – zapewnia Tomek (24). Mam dziewczynę. Jest młodsza, dopiero co zaczęła studiować. Bardzo ją lubię. Kochamy się fizycznie, ale to nie to. Jest taka wstydliwa. Dojrzałe kobiety wiedzą, na co mają ochotę. Nie mam z nimi problemów. Spotykam się z różnymi paniami w przedziale 40 – 50 lat. Umawiam się z nimi przez internet. Nie ma mowy o marnowaniu czasu. Seks jest już na pierwszej randce. Lubię, kiedy babka wali prosto z mostu i mówi „zrób mi minetę”, albo „wsadź mi w tyłek”. Te młode tak nie potrafią.
Najstarszą, jaką miałem była Maria – wspomina Artur (32) Nikt by nie powiedział, że miała 63 lata. Elegancka i zadbana, po prostu dama. Wiem, że nie byłem jej jedynym kochankiem. Miała duży temperament. Spotykaliśmy się zawsze w hotelu. Dzwoniła po mnie i wyznaczała dzień i godzinę. Któregoś dnia po prostu powiedziała, że nie ma już na mnie ochoty. Było mi przykro, bo bardzo mi sie podobała. Jednak nie ma tego złego... Umówiła mnie ze swoja koleżanką, Alą. Ala jest trochę młodsza. Ma 58 lat. Uwielbiam ją. Kochamy się kilka razy w tygodniu.
Uprawiam seks z moimi studentami – oznajmia Agata (45), ale tylko pierwszorocznymi. Są tacy niewinni i nieporadni. Robią wszystko, co im każę. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby któryś mnie nie zadowolił. Bardzo się starają. Bardzo!
Znam wiele bezpruderyjnych pań – chwali się Arek (26). Chodzę na... spotkania których celem jest seks, nic więcej. Umawiamy się zawsze w kilka par, pięć, sześć... Kobiety mają przeważnie od 45 do 60 lat, a mężczyźni od 25 do 35. Obowiązuje niepisana zasada, że w parze partnerka musi być o 20 lat starsza od partnera. Te orgie to coś fantastycznego. Taka forma rozrywki jest bardzo popularna wśród moich kolegów. To jest niesamowite! Podczas gdy starzy faceci muszą płacić za seks z młodymi dziewczynami, ich żony mają kochanków bez liku, dosłownie na skinienie palcem. Oczywiście nie wydają na to ani grosza.
Wygląda na to, że jak świat długi i szeroki, mężczyźni wola starsze, a starsze preferują młodszych. Nie ma to jak naturalna seksualna symbioza, bo tylko ona gwarantuje szeroki wachlarz niczym nieskrępowanych doznań.
Adrian Saddler
http://adriansaddler.blogspot.com
| < Poprzednia | Następna > |
|---|




