Artykuły Ars Amandi W królestwie matriarchatu, czyli uroki kobiecej dominacji

Logowanie

Ostatnio Punkty zarobili

sonda

Tego nigdy bym nie zrobił
 

W królestwie matriarchatu, czyli uroki kobiecej dominacji

Untitled-71Żyjemy w świecie zdominowanym przez mężczyzn. To oni zajmują najwyższe stanowiska w strukturach władzy, obejmują najintratniejsze posady, wiodą prym w sporcie i kreują standardy zachowań. Kiedy mówimy „głowa rodziny”, mamy na myśli męża. Kobietę zwykliśmy określać mianem płci słabej.

Czy to, o czym napisałem powyżej, jest rzeczywistością, czy raczej złudzeniem? Czy szyja, która porusza głową, nie ma większych możliwości osiągnięcia swoich celów niż ta ostatnia? Przecież sami mężczyźni zwykli twierdzić, że świat kręci się wokół kobiet i dla kobiet. Która z płci jest silniejsza? A może istnieje równowaga? Można by w tym miejscu zadawać dziesiątki pytań i szukać na nie odpowiedzi, próbować zrozumieć sens istnienia, definiować, ustalać ramy i normy zachowań. Nie mam na to najmniejszej ochoty. Zamiast tego pragnę skupić się na fascynującym zjawisku, jakim jest kobieca dominacja.

Femdom (kobieca dominacja) to potoczne określenie praktyk seksualnych polegających na dominacji kobiet nad mężczyznami lub innymi kobietami, odmiana BDSM. Określenie "femdom" powstało w języku angielskim jako połączenie skrótu słów female i domination.  Tyle encyklopedia. Życie, jak zawsze wielobarwne, częstokroć dalekie jest od łatwo definiowalnych, schematycznych zachowań. Jako, że potrafi zaskakiwać, pchnęło świat damskiej kurateli na szerokie, wciąż rozgałęziające się tory.

Wśród praktyk stosowanych w dominacji kobiety nad uległym lub uległą (psem lub suką) można wymienić następujące:
  • znęcanie się nad jądrami;
  • tortury penisa wykorzystujące wszelkiego rodzaju przedmioty, jak klamry, igły, ciężarki, obejmy, obręcze, okucia, etc.;
  • akupresurę, czyli sztukę podniecania i studzenia, polegającą na czerpaniu przyjemności z kontrolowania czyjegoś podniecenia, również psychicznego; celem takiego działania jest również opóźnianie, lub zwielokrotnianie intensywności orgazmu;
  • trzymanie w ciągłym napięciu, czyli całkowity zakaz orgazmu; w przypadku uległych psów nadmiar nagromadzonej skutkiem ciągłych erekcji spermy jest usuwany na drodze masażu prostaty, bez udziału przyjemności;
  • wiązanie – działalność ograniczającą ruch niewolnika, stosowane jednak najczęściej na takich częściach ciała jak piersi, czy genitalia;
  • stawianie baniek – wykonywane na drodze podgrzewania gorącą wodą lub powietrzem filiżanki lub szklankę, a następnie przystawienie jej do ciała poddawanego zabiegowi; powoduje to krwawe pręgi (dostępne są też pompy próżniowe idealne do tego celu);
  • penetrację sztucznym penisem – używanie przedmiotów o fallicznych kształtach, w tym wibratorów, do penetracji odbytu lub pochwy; trening zazwyczaj rozpoczyna stymulacja palcami, która następnie przechodzi w pobudzanie małymi „prąciami”, by zakończyć się dominacją przy użyciu syntetycznych fallusów o ogromnych rozmiarach;
  • przyprawianie rogów, czyli zachowanie pełnej swobody seksualnej Pani, przy jednoczesnym dochowaniu wierności przez psa (w tym przypadku męża); ten rodzaj poniżania uległego może przyjmować różne formy, od pozostawiania dowodów zdrady do uprawiania seksu z innym mężczyzną (lub mężczyznami) na jego oczach; w tym drugim przypadku pies jest krępowany lub zamykany w klatce, podczas gdy Pani oddaje swe wdzięki innym, nierzadko dominującym samcom;
  • dyscyplinę, a więc wszelkie psychologiczne bodźce, w których Domina zmusza uległego do zachowywania się w konkretny, wyznaczony sposób, włączając w to szacunek, posłuszeństwo i upokorzenie; nie sposób nie wspomnieć tu o fizycznych aspektach dyscypliny, np. uległy musi zachowywać się jak prostytutka, służąca, lub pies biegający na czworakach i taplający się w błocie, popijający wodę z kałuży, etc.;
  • złoty deszcz, czyli oddawanie moczu na psa bądź sukę przez Panią; szczególnym rodzajem praktyki jest zbiorowy złoty deszcz, tzw. pissing bukkake – sytuacja, w której Pani wraz z innymi dominami moczą się na leżącego na podłodze psa lub sukę;
  • pojenie moczem,
  • opróżnianie prezerwatyw kochanków na twarz zakutego w dyby psa (praktyka związana z jawnym przyprawianiem rogów);
  • oblewanie gorącym woskiem piersi, sutków, genitaliów suki lub psa;
  • elektrostymulację, czyli pobudzanie impulsami elektrycznymi;
  • lewatywę, inaczej nazywaną wlewem doodbytniczym lub enemą, stosowaną jako kara lub sposób na wyczyszczenie dziurki przez Panią (w ostatnim przypadku ma miejsce przed penetracją analną);
  • siadanie na twarzy suki lub psa przez Panią;
  • przekłuwanie sutków uległej lub uległego;
  • chłostę;
  • karanie przy użyciu wysokich obcasów, wbijanie ich w poszczególne części ciała,
  • trampling (chodzenie po leżącym psie);
  • adorację stóp przejawiającą się w ich lizaniu, wąchaniu, pielęgnowaniu (z wykonywaniem pedicure włącznie);
  • zmuszanie do wąchania noszonej bielizny, rajstop, pończoch, butów;
  • zmuszanie do picia z czółenek;
  • asystę podczas stosunku z innym mężczyzną lub kobietą; pies lub suka dba o komfort Pani podczas uprawiania seksu, nawilża waginę, wyciera pot z czoła, zlizuje spermę z ciała, podaje drinki, wynosi zużyte prezerwatywy i podaje świeże (z nakładaniem na członka kochanka Pani włącznie);
  • wszelkiego rodzaju prace codzienne, jak usługiwanie Pani, sprzątanie po niej, pełnienie funkcji garderobianego, służącego, masażysty, szofera, lokaja, etc.


Nie sposób w tym miejscu wymienić wszystkiego. Powyższe praktyki wzajemnie się uzupełniają, przeplatają i współgrają ze sobą. Wciąż powstają nowe, bo przecież tyle jest zapatrywań na kobiecą dominację ile dominujących kobiet i zdominowanych mężczyzn. Niezwykle ważnym jest, aby obie strony tworzyły symbiozę, dzięki której doznania będą pełniejsze.

Być dobrym niewolnikiem nie jest łatwo, choć wiele osób uważa tę rolę za łatwiejszą od bycia Panią. Pełne poddanie się wymaga poświęceń i może być trudne dla tych, którzy są przyzwyczajeni, do kontroli nad wszystkim w swoim życiu. Niewolnik może zacząć manipulować Panią, starając się ją nakłonić do dawania tego, co on chce dostać. Niektóre Panie szybko odrzucają niewolników, którzy są nieposłuszni, lub przejawiają skłonności do manipulacji, ale są Panie, szczególnie te niedoświadczone, które nie potrafią sobie poradzić z taką sytuacją. Trzeba jej unikać. To Pani decyduje o losie niewolnika, sytuacja odwrotna jest więc niedopuszczalna. Będąc niewolnikiem, pomyśl o tym, że jesteś własnością Pani, że jej wola jest twoją wolą i że twoim największym pragnieniem jest ją zadowolić. To daje znacznie więcej przyjemności niż próba dominowania z pozycji niewolnika.

Jeśli nie otrzymujesz tego, co chcesz, porozmawiaj o tym, ale nie w trakcie sceny. „Wszystko co chcesz, Pani! - Ach, nie robisz tego właściwie, Pani" - nic tak bardzo nie potrafi zepsuć nastroju. Pamiętaj! To Pani ma władzę i nawet jeśli jest początkującą Dominą, nie masz prawa czynić jej uwag. Rozluźnij się i reaguj. Często niewolnik jest dla Pani atrakcyjny z powodu swoich reakcji na jej tortury - sposobu, w jaki płacze, krzyczy, skręca się z bólu, szarpie się. Jeśli będziesz zachowywać kamienną twarz i nieruchome ciało, twoja Pani może popaść we frustrację z powodu braku odpowiedzi z twojej strony. Oczywiście można wynegocjować scenę, w której niewolnik ma trwać w bezruchu i obojętności, ale to trzeba ustalić. Większość Pań lubi, kiedy ich niewolnicy okazują cierpienie, błagają, szarpią się i walczą. To określa ich władzę. Oczywiście, będąc niewolnikiem, nie jesteś lalką. Jest jednak różnica między wyrażaniem swoich uczuć, a próbami pokierowania grą wedle własnych życzeń. Dobry niewolnik jest w pełni poświęcony swojej Pani i jej przyjemności.; jest szczęśliwy z bycia niewolnikiem.

Podobno najlepszymi Paniami są te, które zaczynały od bycia niewolnicą. Jeśli przeżyłaś to sama, wiesz, co robić, żeby doprowadzić własnego niewolnika do ekstazy. Poza tym będąc niewolnikiem zdobywa się wiele doświadczeń. Nawet Panie, które nigdy nie były niewolnicami, często eksperymentują na sobie, zanim zaaplikują odpowiednie doznania swojemu niewolnikowi. Niektórzy ludzie, których pociągają lżejsze aspekty dominacji, jak klapsy albo słabe związanie, boją się, że jeśli zrealizują te fantazje, skończy się na fist-fuckingu i złotym deszczu. Nie jest to prawdą. Dominacja to określenie obejmujące wiele sposobów uprawiania miłości. Ludzie mają różne preferencje. Niektórzy lubią związanie, ale nie lubią bólu. Niektórzy lubią przekłuwanie, ale nie biczowanie. Można być okazjonalnym niewolnikiem, albo uczynić z tego styl życia; nie trzeba się martwić - najważniejsza w tym wszystkim jest przyjemność. Jeśli czegoś nie lubisz, nie będziesz tego robić i nikt cię nie będzie próbował zmuszać.

Wiele osób ma fantazje śmielsze od tego, co sprawiłoby im przyjemność w rzeczywistości. Wiele kobiet fantazjuje o gwałcie, ale to nie znaczy, że go naprawdę chcą. Jeśli nie czujesz się bezpiecznie będąc zdominowanym, albo jeśli ma to zły wpływ na twoje poczucie własnej wartości, unikaj tego. Jest to bardzo intensywna forma kontaktu, nie każdy jest na nią gotowy.

- U mnie jest moje niewolnictwo 24/7 – mówi Artur – ale moja Pani nie jest typem srogiej Dominy. Moje niewolnictwo realizuje się w aspekcie polepszenia jakości naszego związku, w stosunku do realizowanego wcześniej związku partnerskiego. Jest mała furtka w postaci partnerskiego dialogu raz w miesiącu, gdzie omawiamy różne sprawy dotyczące nas, dzieci, rodziny, naszych odniesień do świata zewnętrznego, życia zawodowego itp.

Inaczej traktuje to Maria, która ze swoim mężczyzną żyje w związku partnerskim, a femdom gości u nich na 1-2 dni w tygodniu, czyli akurat tyle, żeby oboje zajęli się tym co lubią - ona relaksem, a jej piesek obowiązkami domowymi.

Wojtek jest podobnego zdania. Dla niego femdom to jest normalny związek, z tym że kobieta ma ostatnie zdanie i jest szefem. Nie wyobraża sobie femdom bez przerwy. Według niego taki układ działa destruktywnie na psychikę uległego.
- Przecież nie oto chodzi, żeby zrobić wariata i zajeździć psa. Dla mnie moja Pani jest przede wszystkim przyjaciółką, na którą mogę zawsze liczyć, która zawsze mi pomoże (nie dotyczy sesji).

Ja doświadczam femdom tylko podczas igraszek w łóżku. Nie jesteśmy nawet parą, po prostu się spotykamy. Trudno określić nasz typ relacji. Uwielbiam, kiedy leży przede mną związany i zakneblowany, ale nie wiem, czy byłby w stanie być ciągle uległy, robić wszystko, co mu każę – wyraża opinię młoda kobieta.

- Pragnę żyć w związku w stylu femdom. Moim celem jest zapewnienie swojej Pani wygodnego życia oraz wolności erotycznej. Z mojej strony gwarantuję absolutną wierność, lojalność, szacunek i spełnianie wszelkich potrzeb, zarówno duchowych jak i materialnych – zapewnia spragniony dominacji młodzieniec.

Jedno jest pewne – ile głosów w sprawie, tyle opinii. Po raz kolejny sprawdza się odwieczna, niepodważalna zasada: rób tylko to, na co masz ochotę.

Adrian Saddler

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
Tytuł:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
ktoś  - godność człowieka |2010-10-12 20:12:59
Przepraszam, czy ja trafiłem do XIV wieku.... dla mnie to szokujące.......!!!
 

Nowa edycja e-booka

Mezczyzna-od-A-do-Z-Nowa-edycja   

Konkurs

rect3037   
rect3016

Nowa Kamasutra Poleca