Opowiadania erotyczne Inne Niewinne wyznanie

Logowanie

Ostatnio Punkty zarobili

sonda

Tego nigdy bym nie zrobił
 

Najlepsze opowiadania erotyczne

Zarejestruj się i przyślij własne opowiadanie

Niewinne wyznanie

Każda miłość jest inna, każdy wiek ma swoje prawa...
Piękne jest to co pielęgnowane, i to co dojrzałe....

Poczułam jego wzrok na swojej sylwetce. Odwróciłam się, patrząc na mężczyznę. Niesamowite oczy, bijące niebieskim blaskiem. Poczułam dziwne ciepło, które ogarnęło moje ciało. Nagle podszedł do mnie i zapytał: -przepraszam bardzo, czy może Pani w czymś pomóc.
Patrzyłam jak na zjawę, nie mogłam wydusić słowa. Wreszcie opamiętałam się po powtórnym zapytaniu; wydusiłam z siebie kilka słów – dzień dobry – ja w sprawie pracy, jestem umówiona na rozmowę kwalifikacyjną. Mężczyzna był łącznikiem w firmie w której starałam się o stanowisko do księgowości. Wysoki, bardzo przystojny, lekko szpakowaty i te oczy tak uwodzicielskie, w które mogłabym patrzeć bez końca. Zaprowadził mnie do pokoju, gdzie miała być rozmowa odnośnie pracy. Po chwili wyszłam z uśmiechem na twarzy, dostałam tę pracę. Od jutra zaczynam, nowy epizod w swoim życiu. Opuszczając firmę spojrzałam w stronę centrali, siedział za biurkiem zapatrzony w komputer.
Zbliżał się wieczór, dzieci ułożyłam do snu, położyłam się obok męża, który już dawno spał. Nie mogłam zasnąć, myślałam o nieznajomym. Zaczęła działać wyobraźnia. Nagle poczułam lekki dotyk, ktoś delikatnie pieścił moje ciało, dotykał moich ust, potem lekko przesuwał dłonie dalej, pieścił moje piersi dotykając brodawek, cichutko jęczałam…dłonie przesuwały się dalej gładziły brzuch, zatrzymały się na wzgórku łonowym…byłam tak podniecona…rozchyliłam uda, poczułam rozkosz nieziemskich pieszczot…okrężnymi ruchami pieścił moją łechtaczkę, krzyczałam…potem dłonie przesunęły się niżej, paluszkami penetrował moją szparkę…Głośny odgłos budzika postawił mnie na nogi. Po dwudziestu minutach byłam gotowa do pracy. Zajechałam swoim fordem pod firmę. Nowa praca, nowe miejsce poczułam nieznaczną obawę.
W myślach wróciłam do swoich nocnych wyobrażeń, poczułam przeszywający mnie dreszczyk. Przekroczyłam bramę zakładu, skierowałam się w stronę centrali by tam podpisać listę obecności, jak mnie wcześniej poinformowano o zasadach występujących w firmie. Szłam wolno po schodach, znów to dziwne ciepło ogarniało moje ciało, byłam pewna że go ujrzę, siedzącego za biurkiem, otworzyłam drzwi, i o dziwo, na miejscu nieznajomego siedział jakiś inny pan, domyśliłam się iż to stanowisko jest zmianowe. Lubiłam pracę w księgowości, praktycznie zaraz po szkole średniej zaczęłam pracować w tym zawodzie. Po pracy, znów to samo, rytmika codziennych zajęć. A nocą koszmarne sny, które ostatnio mnie nawiedzały. I tak minął tydzień, a ja nie spotkałam nieznajomego, zastanawiałam się czy on w ogóle tu pracuje.
Któregoś dnia wracałam z pracy do domu, zatrzymałam się w pobliskim sklepie, jak zwykle po zakupy. Nagle poczułam czyjąś rękę na swym ramieniu  – dzień dobry Pani- usłyszałam męski głos, odwróciłam się w stronę stojącego mężczyzny. Moje nogi, co się z nimi dzieje; czułam jak ciało staje się bezwładne, jak krew pulsuje w żyłach. Stał obok mnie i patrzył. Zapomniałam, nawet jak się nazywam. – Myśmy już chyba gdzieś się spotkali – o, pamiętam starała się Pani o pracę. Zdołałam wypowiedzieć, tylko jedno słowo – Tak.
Powoli opuściła mnie, ta euforia nieokreślonych uczuć. Normalnie zaczęliśmy rozmawiać. Andrzej był bardzo wesołym, pełnym humoru człowiekiem. Był na dłuższym urlopie więc nie sposób było go zauważyć na stanowisku. Mieszkał niedaleko marketu, w którym z reguły codziennie po pracy robiłam zakupy.
Czas płynął, dzień za dniem, a my staliśmy się dla siebie bardzo bliscy. Dużo rozmawialiśmy, każdą wolną chwilę, poświęcaliśmy sobie nawzajem. Nie byliśmy wolnymi ludźmi; ja mężatka z dzieckiem, on żonaty również z dziećmi. Szanowaliśmy swoje rodziny. Tezą naszej znajomości było przeżyć coś pięknego ale tak by najbliżsi nie ucierpieli. Kochałam swojego męża, i każda nawet rozmowa, każde zwierzenie się Andrzejowi było dla mnie ciosem, miałam świadomość iż krzywdzę swojego męża. Spotykaliśmy się zazwyczaj w pracy, rzadko poza nią gdyż nie było na to warunków, pisaliśmy, dzwoniliśmy, nasze rozmowy nie miały końca. Wspólną naszą miłością była poezja. Andrzej podczas nocnych zmian pisał; tak piękne wiersze, że ciężko było się im oprzeć. Późnymi wieczorami jak miał nocną zmianę, i jak mojego męża nie było jeszcze po pracy w domu, dzwonił. Często przychodził do mojego pokoju gdzie pracowałam, przynosił, te swoje przepiękne tomiki. Lubiłam jak, tak na mnie patrzył. Pewnego dnia przyszedł, z kolejnym tomikiem, położył mi na biurku. Spojrzałam na tytuł który brzmiał : „Bać się miłości, to bać się życia; kto boi się życia, jest już trzy czwarte martwy”, z dedykacją dla mnie. Byłam w szoku, serce biło mi jak młot. Patrzył tak na mnie i patrzył, aż w końcu wydusił: - czy ty wiesz jaka jesteś piękna. Delikatnym ruchem dłoni gładził moje włosy które sięgały poza ramiona, czułam jak jakiś nieokreślony prąd przeszywa moje ciało. Potem zaczął całować moje usta, tak namiętnie i delikatnie, że nawet nie da się tego opisać, chyba byłam w niebie. Całe ciało drżało, nie mogłam tego opanować. Poddałam się tym pieszczotom, chcąc czegoś więcej. Przycisnął mnie do siebie coraz mocniej, dotykał moich jędrnych piersi, całował brodawki, jęczałam z rozkoszy. Potem jego ręka zbliżała się ku dołowi, czułam jak odsuwa zamek, a moja spódniczka spada w dół…po chwili złapałam jego rękę i odepchnęłam. W podświadomości czułam, iż nie mogę tego zrobić. Nie byłam gotowa na ten krok. Uwalniając się z jego ramion, zaczęłam krzyczeć: - wynoś się stąd. Wyszedł szybkim krokiem, bez słowa. Opadłam na krzesło, niczym głaz, łzy napłynęły mi do oczu. Wszystko zepsułam, wszystko to co mogło być piękne. Nadal byliśmy przyjaciółmi, ale to już był inny rodzaj przyjaźni, od tego zajścia, Andrzej już nigdy nie starał się do mnie zbliżyć.

 

 

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
Tytuł:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
 
Autor tekstu: jola

Nowa edycja e-booka

Mezczyzna-od-A-do-Z-Nowa-edycja   

Konkurs

rect3037   
rect3016

Nowa Kamasutra Poleca