Opowiadania erotyczne Inne W życiu wszystko się zmienia na dobre

Logowanie

Ostatnio Punkty zarobili

sonda

Tego nigdy bym nie zrobił
 

Najlepsze opowiadania erotyczne

Zarejestruj się i przyślij własne opowiadanie

W życiu wszystko się zmienia na dobre

Untitled-177Iga poczuła skrępowanie gdy podszedł do niej chłopak, kulturalnie poprosił o taniec. Pięknie pachniał, dobra mocna woda kolońska. Poza krewniakami na weselach nie tańczyła od dawna z obcym facetem. W sumie czemu nie, obracał nią w koło, było sympatycznie miał delikatną rękę, ale silną, czuła pewną dłoń. Poszaleć w takim dniu przecież może nic złego nie robi. Po prostu parę wiwjasów. Kilka drobnych słów wykrzyczanych do ucha. Nic złego.

Iga siedziała za biurkiem. Dużo roboty ale tego listopadowego dnia dopadła ją jakaś nostalgia. Ma już 37 lat. I jak to w życiu bywa, jej życie stało się monotonne. Praca, dom, sklep spożywczy. Czasami gdzieś wizyta. Co za życie. Nawet sex, przestał ja bawić, pomimo, że chłopaki już odchowane. 10 i 13 lat. To jakoś z mężem nie może się dogadać. Raz on by chciał a ona nie innym razem odwrotnie. Proza życia, nic nie zapowiadało zmian. Już 10 lat w tej samej firmie, za marne ponad 1200 pln. Mąż ma 1500 i co jak żyć. Nawet na fajne perfumy nie starcza, tylko na życie i ubrania i kredyt mieszkaniowy. Codzienność Polaków. Jest jedną z wielu, to jest pocieszające. A na studiach tyle było marzeń. Ekonomia, szkolenia nawet studia podyplomowe, a na umowie ma kasjerka. Kasa jak dla kasjerki. Tym bardziej że szefowa główna księgowa jest teraz więcej chora niż jest w pracy. Untitled-173
- Iga – z letargu wyrwał ją głos szefowej, pięknie pachniała. Idziemy do Prezesa.
- W jakim celu Pani Marto.
- Nie pytaj tylko chodź.
U Prezesa przez 5 lat pracy była może z 4 razy. Ogarnął Ją strach, co takiego się stało. Ma teraz dużo obowiązków. Czegoś zapomniała, tylko czego, coś źle zrobiła.
Weszła do pokoju, piękne dębowe meblem, facet miał gust. A może projektant. W Pokoju był też dyrektor handlowy i personalna. Siedzieli przy stole. Dołączyła do nich jej szefowa.
- Proszę siadaj Igo – odezwał się prezes – dzień dobry. Jak dzień, taki pochmurny.
- dobrze Panie prezesie.
Otworzył teczkę z jej aktami.
- Co my tu mamy, zdolną pracownicę, sumienną. Od 10 lat pracuje dla nas. Hm… dużo czasu. Mamy dla Pani dobrą i złą wiadomość.
Iga znieruchomiała, co jest teraz nie może sobie pozwolić na bycie bez pracy, kredyt, chłopcy dorastają.
- Zacznę od złej wiadomości. Pani Marta z przyczyn zdrowotnych odchodzi z naszej firmy. Dobra wiadomość, to taka że proponuję Pani stanowisko głównej księgowej, z wynagrodzeniem głównej księgowej 4000 tyś netto.
Iga aż zaniemówiła.
- chce się Pani zastanowić? Zapytał prezes
- Nie no … nie przyjmuję propozycję.
- Nie przyjmuje pani propozycji.
- Nie …. tak zgadzam się…. 
Główna księgowa się nachyliła do prezesa coś szepnęła mu na ucho.
- a jeszcze jedno, Pani szefowa, już była zasugerowała, żeby zrobić Pani wyrównanie za 3 ostatnie miesiące, przecież robi pani jej obowiązki.
- gratuluje powiedział dyrektor handlowy.
Personalna podała jej rękę z nię się dobrze znała. Uśmiechnęła się.
- to nie zajmujemy Pani czasu powiedział prezes, moje gratulacje. Będziemy się często teraz widywać.
Wyszła była podekscytowana, w głowie liczyła kasę. Jej problemy się skończyły. Wszystko będzie dobrze.
W pokoju koleżanki chórem krzyknęły „gratulacje”.
- skąd wiedziałyście, zapytała.
- czy to ważne, to co dziś piątek na imprezę nas zabierasz.
- babska impreza ale fajnie.
Zawahała się.
- kiedy o której?
- no dziś, trzeba oblać twoje sukcesy.
Nie mogła odmówić, to jej koleżanki a nawet podwładne, będzie musiała wymagać od nich, szukać ich pomocy.
- Dobrze dziewczyny, jesteście młodsze znacie się bardziej na lokalach, gdzie idziemy.
- na dobrą potańcówce z alkoholem  i facetami.
- Ja jestem mężatką, dziewczyny
- I główną księgową. Gratulacje
Dzień jakoś się nie układał, przenosiła się do swojego nowego pokoju, napisała sms do męża, ten tylko napisał gratulacje i nic więcej. Może nie miał czasu.
Przyszła do domu, nie dziś nie będzie robić obiadu, zabiera rodzinę na obiad do restauracji. Męża zabierze po drodze.
- chłopaki jedziemy na dobry obiad, dziś jest dobry dzień.
Chłopaki sie cieszyli, gratulowali matce.
- mamo i wakacje będą jakieś fajne.
Wsiedli do swojego starego Opla, jego też trzeba zmienić. Pojechała pod firmę męża. Zakomunikowała mu wiadomość, spodziewała się wybuchu radości, a on tylko pogratulował, uśmiechnął się sztucznie. W ogóle, żeby nie radość dzieci to by była smutna. Czemu tak się zachowuje, zazdrosny jest? Musi z nim porozmawiać. Nie może tak być, powinni się cieszyć. Co z tego że więcej zarabia, są rodziną.
Miłe popołudnie się kończy, na 20 umówiła się z koleżankami, mąż zgodził się bez problemu na jej wyjście. Powinien się oswoić, zrobi mu dziś niespodziankę.
…..
Weszła do lokalu trochę, spóźniona, znalazła koleżanki, siedziały przy piwku. Całuski na powitanie. Ubrała się skromnie, stąd spojrzenia koleżanek nie wyrażające zachwytu. Zamówiła piwo. Rozmowy o firmie i awansie Igi zdominowały rozmowę. Kilka piw jednak zaczęło robić swoje. Dziewczynom poprawiły się nastroje, podrygiwały za stolikiem w rytm muzyki.
- czas potańczyć, co nie.
- Na parkiet - chwyciły Igę i poszły w tańce.
Chwile bujały się w kółku razem, ale zaraz podeszli chłopcy i kółko zaczęło się zmniejszać. Iga poczuła skrępowanie gdy podszedł do niej chłopak, kulturalnie poprosił o taniec.

Pięknie pachniał, dobra mocna woda kolońska.

Poza krewniakami na weselach nie tańczyła od dawna z obcym facetem. W sumie czemu nie, obracał nią w koło, było sympatycznie miał delikatną rękę, ale silną, czuła pewną dłoń. Poszaleć w takim dniu przecież może nic złego nie robi. Po prostu parę wiwjasów. Kilka drobnych słów wykrzyczanych do ucha. Nic złego. Po chwili DJ zagrał wolną muzykę coś Georga Michal’a, Spinning the wheel. Uwielbiała ten utwór. Mężczyzna nie puścił jej ręki. Z jednej strony nie chciała tańczyć przytulańca z obcym  facetem, z drugiej strony ta muzyka z jej młodości. Nie musi, nikt się nie dowie. Założyła mu ręce na szyję, on założył ręce na jej biodra i przycisnął ją do siebie. Zapach jego wody był teraz bardzo wyrazisty, przyjemnie drażnił jej nozdrza. Jego ręce oplotły ją bardziej, tak że przytuliła się do niego. Te mocne delikatne dłonie poczuła, jedną na plecach w okolicach zapięcia stanika drugą nisko nad pośladkami. Z upływem czasu przyciskały ją coraz mocniej do siebie. Czuła jego tors. Nogi jego plątały się między jej nogami. Wsparła głowę na jego ramieniu. Zrobiło się jej dobrze. Gładził jej plecy. Jej piersi dotykały jego torsu. Czuła jego podniecający zapach. Utwór powoli dobiegał końca. Wychylił ją do tyłu, wygięła głowę do tyłu, jego nos przeszedł po jej szyi i dekolcie. Poczuła podniecenie. Szkoda że zaraz będzie koniec tego pięknego utworu. Muzyka ucichła ona jakoś nie mogła się od niego odczepić, zatańczyli kolejny kawałek. Było cudownie. Jego ręce błądziły po jej ciele, po biodrach, po plecach. Poczuła się atrakcyjnie, wciąż jest atrakcyjną kobietą, koniec z tymi nudnymi ciuchami.
- Iga - ktoś krzyknął jej do ucha – my już idziemy.
Szkoda, też musi iść.
- Muszę już iść – powiedziała, facet spojrzał się na nią z wyrzutem. Szkoda jej się zrobiło tych chwil. Może jednak zostanie.
- Ja zostaję. Koleżanka się uśmiechnęła, pod rękę z jakimś facetem oddaliła się do stolika i odeszły.
Została, co ona zrobiła w domu dzieci, mąż, już śpi. Ale tak jej dobrze z nim tańczyć. Poszli do stolika. Usiadł obok niej. Zamówili piwo. Gadka szła swobodnie. Piwo ośmielało, zdejmowało hamulce. Kokietowała go, było przyjemne jak facet patrzył na nią nie jak na kurę domową, ale jak na kobietę atrakcyjną, laskę lubiła to uczucie. Tak będzie atrakcyjna.

Kupi pończochy, dobrą sexy bieliznę.

Dobre perfumy, uwodzicielskie. Rozmowa schodziła na swobodne tematy. On też przyszedł z kolegami, imieniny kolegi. Chłopcy bawią się dobrze. Też ma żonę, ale nie tak atrakcyjną jak ona. Wrócili na parkiet, grali kolejny wolny taniec. Przytulili się, ale jej partner był śmielszy. Jego ręce spoczęły na jej pośladkach, nie miała odwagi odmówić. Nie chciała psuć tej chwili. Pozwoliła mu na to, jej też było przyjemnie. Wręcz podniecająco. Zamknęła oczy, poczuła jego dłoń na policzku, gładził ją, dotykał jej twarzy, dotykał jej karku wsunął jej palce we włosy. Westchnęła. Poczuła wilgotny pocałunek na ustach. Chwilę się jemu oddała ale nie to za dużo. Puściła partnera, odepchnęła się rękoma i uciekła do stolika, chwyciła swoje rzeczy i wyszła.
Jechała taksówką do domu, był podniecona, tak zrobi to dziś z mężem jest napalona. Chce być całowana pieszczona, brana jak dzika suka. Weszła do domu. Po cichu się przebrała. Wsunęła się pod kołdrę. Pocałowała męża w usta obudził się.
- Śmierdzisz piwem, nie to chciała usłyszeć ale to nic. Chwyciła jego rękę i nakierowała na swoja cipkę. Zaczął ją masować. Drugą rękę włożyła w slipki męża. Poczuła zwiotczałego członka. Zaraz go podniesie. Jej ręka intensywnie masowała jądra i penisa. Zsuwała naskórek, maż przyspieszył oddech. Ale penis nie chciał wstać. Całowała intensywnie męża. Gładziła i pieściła. Jego dwa palce penetrowały jej cipkę. Ale nie tego chciała, chciała poczuć kutasa w sobie. Penis nie podnosił się, Odwróciła się do męża tyłem głowę wsunęła pod kołdrę.
- pięść mnie tak.
Zrzuciła kołdrę. Pochyliła się na członkiem męża wzięła go w usta, sama ustawiła się tak by mąż mógł ją pieścić języczkiem. Ssała penis męża, powoli się podnosił, czuła jak twardnieje jej w ustach rozpycha się coraz mocniej wypełniając je buzię. Mąż lizał jej cipkę. Jego język gładził jej wargi sromowe, wkładał jej w pochwę. Słyszała jak oddychał coraz głośniej. Poczuła lekko słonawy smak spermy. Mąż operował  języczkiem na jej cipce, zaraz dojdzie już prawie jest i nagle poczuła jak gęsta ciecz wypełnia jej usta, słonawa.

Członek męża pulsował pompując spermę do jej buzi.

Przełknęła. Jeden łyk sperma napłynęła drugim trochę mniejszym strumieniem, poczuła ją pod językiem Mąż wprost szalał i doszła w ostatniej chwili kiedy mąż trzecim rzutem wypełniał jej usta.
Położyła się obok niego.
- Nie bój się, będzie dobrze.
- mam nadzieję ze nie staniesz się nie wiadomo kim, trochę źle się czuje z tym że jesteś lepiej zarabiającą kobietą o lepszym stanowisku.
- Śpimy jutro jedziemy na zakupy.
Usnęła. Miała sen taki którego się zawstydziła, ale przyjemny oj jak przyjemny.

Siedziała w swoim nowym pokoju, głównej księgowej, i nagle stara kawa wylała się na jej spódnicę i bluzkę, Kawy było dużo wstała cała mokra, co za pech, w rogu zobaczyła szafę swojej poprzedniczki, musi się przebrać. Zajrzała do szafy tam tylko sexy bielizna, krótkie spódniczki i prześwitujące bluzki. Telefon.
- Iga – to była Daria asystentka prezesa - za 10 minut prezes chce widzieć ciebie u siebie.
Co robić, chwyciła stringi, nałożyła pończochy krótka spodniczkę, skąd u byłej księgowej takie ciuchy. Stanik jest, ale koronka, wszystko ciasne ale da się nosić ona też ma niezła figurę, ale numer większą. Ubrała się nei wiadomo kiedy. Poszła do prezesa. Ten zrobił wielkie oczy, Była demonem sexu, czerwone pończochy, takie mini że aż widać było pończochy, stanik ledwo co zasłaniał, a bluzka więcej odsłaniała dekoltu niż zasłaniała. Prezes, dyrektor handlowy i kierownik produkcji oniemieli.
- jeden z nich wydusił, co za kobieta.
- Pnie prezesie, czy możemy zacząć, to był dobry wybór, nowa główna księgowa świetnie się sprawdzi.
Prezes otworzył drzwi do innego pokoju, myślała że to pokój konferencyjny a tam stół rura i siedzenia na około stołu. Wszystko wyłożone czerwonym aksamitem. Poczuła podniecenie, nie wie skąd. Wiedziała co ma robić. Skoczyła na stół. Oparła się o rurę. Zarząd zasiadł przy stoliku, byli już nadzy. Spojrzała na ich członki już pęczniały. Podjarało ja to bardziej.
- to co panowie, szoł czas zacząć. Nie wiadomo skąd wzięła się muzyka. Światła migały. Ruszała się jak rasowa striptizerka. Powoli ściągnęła bluzkę, potem wykonała jakąś akrobację na rurze. I nagle uświadomiła sobie że jej cipka jest zarośnięta, po prostu włosy łonowe wystają z pod stringów. Ale chłopcy ją zachęcali.
- Pokaż włoski, ogolimy je. Zdjęła wszystko, położyła się na stole i rozwarłą nogi. Prezes wydobył piankę i maszynkę wręczył ją kierownikowi produkcji ten ją golił, w tym czasie dyrektor handlowy podsunął swojego członka pod jej usta, chwyciła w zęby. Przygryzła. Dyrektor jęknął, Kierownik golił jej łono, a prezes patrzył się i masturbował sobie penisa masując jej piersi. Kierownik obmył jej łono.
- Prezesie, nasza nowa księgowa, zaprasza.
Prezes podszedł z naprężonym członkiem, przymierzył się i nacelował na jej cipkę. Cofnęła się, odruchowo złożyła nogi, ale dyrektor i kierownik ja przytrzymali. Poczuła jak członek prezesa powoli wślizguje się do jej pochwy. Rozpiera ją od środka, zaraz będzie na jaj końcu. Poczuła jak się cofa, ssała dyrektora penisa o kierownik usiadł na jej piersiach i zaczął ją pierzyć w cycki.

Trzy penisy, trzy męskie zapachy, silne intensywne,

Posuwali ją, ruszała biodrami, podniecenie narastało. Chłopcy przyspieszali.
- Zmiana - zakomunikował prezes, dyrektorze cipka księgowej dla Pana kierowniku w ramach premii weź usta.  Ja będę robił film. Zaświeciły się oślepiające światła. Zobaczyła widownię i kamery. Ludzie kibicowali. Ona na stole posuwana przez dyrektora i kierownika, chce uciec ale jest przywiązana. Kierownik spuszcza się w jej usta, ma ogromny wytrysk, sperma spływa jej z kącików ust. Dyrektor wbija się w cipkę i pompuje nasienie. Oddalają się wszyscy przygasają światła, jest prezes ona i pojawia się mąż. Całuje jej palce u nóg. Znów jest ciemno tylko promień światła oświetla stół. Mąż całuje jej uda, zbliżą się do cipki. Całuje jej łechtaczkę zlizuje spermę.

Iga się budzi, jest ranek, mąż tam na dole między jej nogami daje jej przyjemność, chwyciła go za głowę.
- i jak podobała ci się pobudka?
Uśmiechnęła się, o tak, ale sen ten sen. Te pieszczoty. Tak dziś kupi sobie golarkę pozbędzie się owłosienia. Kupi bieliznę. Tak będzie wyglądać super. Jest kobietą sukcesu, wyzwoloną. Jest księgową, a nie szarą myszką.


Iga pomyślała jak to sukces spełnienie marzeń zmienia człowieka, Kobieta ma sex w głowie, a ona ma go sporo, wreszcie użyje sobie życia z mężem, tylko żeby nie te jego kłopoty, ale ma na nie rade. Koniec kłopotów finansowych, dziś idzie na zakupy. Każda kobieta lubi zakupy, ona też od dawna sobie odmawiała wielu rzeczy, chłopakom i mężowi też coś kupi.
W centrum handlowym każdy poszedł szukać dla siebie coś dobrego. Skorzystała z chwili samotności poszła do sklepu z bielizną. Poczuła się lekko onieśmielona, tyle pięknych rzeczy. Poszła w kierunku bielizny. Delikatny materiał, koronki, kolory takie hm… erotyczne. Czerń i róż. Tak ten komplecik wpadł jej w oko, czarny koronkowy staniczek z różową obszywką i różową kokardą, majteczki podobnie. Do tego cóż może pończochy, a tam jest gorset. Też czarny z koronka i czerwonymi wstawkami. Może majteczki do tego, szuka.
- w czymś Pani pomóc. – głos sprzedawczyni wyrwał ja z poszukiwań.
- eeee. Tak . szukam jakieś ładnej bielizny, wie Pani takiej. No żeby czuć się jak kobieta, tak pociągająco.
- dobrze, może właśnie taki czarny gorset z czerwonymi wstawkami, lekko przezroczysty, z koronką, doskonale podkreśli figurę kobiety w talii oraz uwypukli piersi. Do tego majteczki z koronki do kompletu z gorsetem, no i obowiązkowo pończochy. Tutaj czarna długa koronka do połowy uda, z boku wszyta czerwona róża.
Sprzedawczyni pokazywała Idze bieliznę, oczy jej się świeciły.
- można jakoś przymierzyć.
- nie mamy praktyki przymierzania bielizny, to rzeczy osobiste.
- dobrze to proszę to w rozmiarze 38.
Zakupy trwały całe popołudnie, Synom komputer z grą, Mężowi telewizor na raty, żeby mógł oglądać mecze. Dla niej kosmetyki i bielizna. Nie mogła się doczekać powrotu do domu, wszyscy szczęśliwi w doskonałych humorach, przecież mama, żona płaci, spełnia marzenia. Czuła się kimś, też miała dobry nastrój, wieczorem wtargnie do sypialni jako wyluzowana kobieta sukcesu, wamp, tak taką marzyła być. Ponętna, sexowna. Życie jednak ją ustawiło inaczej, teraz może się spełni. Będzie wyglądać jak super laska.

Będzie kusić męża.

Stanęła sama w łazience, chłopaki przy komputerze, ma czas dla siebie.
Rozebrała się. Patrzyła na siebie w lustrze. Wciąż ma figurę, dobrą figurę. Biodra, przechodzące w talie, dokładnie zaznaczoną, całkiem zgrabne nogi, pupa jak jabłuszko, nie ma co piersi są jej atutem, duże, jędrne. Trzyma się, pływanie które uprawiała wyczynowo na ma swoje dobre strony. Tak zacznie pływać od nowa. Włosy jeszcze rozjaśni. Szczeciny na dole się zaraz pozbędzie teraz, teraz kąpiel.
Nalała wody do wanny wlała płyny do kąpieli, w łazience zaczął się unosić przyjemny zapach, kwiatów. Rozluźniła się, wskoczyła do ciepłej wody. Ciepło otuliło jej ciało, rozmarzyła się, teraz kiedy problemy finansowe odejdą dalej będzie lepiej, będzie łatwiej, nie musi myśleć skąd wziąć na to czy na tamto, może pomyśleć o sobie, jak dziś. Z rozmyślań wyrwały ja krzyki radości chłopaków. Uśmiechnęła się ma dużo czasu dla siebie. Sięgnęła po nożyczki, rozchyliła nogi, chwyciła włoski i zaczęła ścinać swoje kędziorki. W wodzie coraz więcej pływało włosków łonowych, będzie trochę sprzątania. Podcięła włosy i rozpakowała damską maszynkę do bikini. Golenie nie było łatwe, powoli przeciągła ostrze po wzgórku łonowym i po wargach. Po kilku minutach była wygolona do końca. Wzięła balsam i zaczęła smarować wygolone miejsca. Ruchy wokół cipki ją podnieciły, nie mogła się powstrzymać, chwyciła prysznic nakierowała wylot ciepłej wody na łachteczkę i rozchyliła nogi. Delikatny strumień wody pieścił jej cipkę. Poczuła przyjemność, przyjemność ten sposób odkrywała swoją seksualność, będąc nastolatką odkryła że masturbacja strumieniem wody jest absolutnie szalona i przyjemna. Teraz jako kobieta, wraca do tego, gładzi się po cipce, sięgnęła od tyłu do pochwy, włożyła sobie palce w pochwę, od przodu pieścił ją strumień wody. Zakręciło jej się w głowie. Przyspieszała ruchy palcem, szkoda że nie może krzyczeć. Och … podkręciła strumień wody. Tak … już prawie dochodziła, czuła się jak nastolatka, jej pierwsze orgazmy wyglądały tak. Przyłożyła prysznic do łachteczki, strumień, mocny intesywny, dawał jej niesamowite wrażenia. Zaczęła masować prysznicem cipkę. Czuła swoje soki na palcach. I orgazm targnął jej ciałem, jak za dawnych lat kiedy siedziała w łazience jak wszyscy już spali i podczas tych sesji wyobrażała sobie różnych gwiazdorów czule obejmujących ją i całujących. Kiedyś miała częste marzenie, że kocha się w grupie, jest w centrum a chłopcy ją uwielbiają zachwycają się jej urodą. Wiele rak dotyka jej piersi, jej brzuch. Czuje się pieszczona.

Opłukała się i wyszła z wanny. Wytarła swoje ciało, spojrzała na zakupy. Dziś nocy założy je dla męża. Schowała je do szafki i ubrała dres. Domowi faceci grali na kompie podłączonym do telewizora w jakieś wyścigi. Jeden duży i dwu małych siedzieli w blasku promieni 42 calowego LCD. Cóż pozostało jej czekać do późnej nocy. Wykręciła telefon do koleżanki z czasów studiów.
- Cześć Kasiu, Iga z tej strony jak się masz?
- O Iga, w porządku.
- wiesz co zostałam główną księgową.
- Nie żartuj, no to musimy to oblać, idziesz do góry kobieto. Masz czas dziś na kawę. Spojrzała na zegarek jest 19,20 chłopaki szybko nie pójdą spać.
Przebrała się i wsiadła w starego opla i pojechała na kawę.
Całuski na powitanie, i gadka szmatka na różne tematy.
- Iga a jak tam twój kochany, dalej ma problemy ze wzwodem.
- No niestety, niestety szkoda tak czasami bardzo mam ochotę na ostre rżnięcie.
- znajdź sobie kochanka, teraz możesz robić rzeczy.
- no nie….. wiesz, przecież jestem uczciwą mężatką.
- oj ty  nie wiesz jaki świat jest, dzisiaj wszyscy się zdradzają. Żony mężów, mężowie żony.

Sex to sex, czemu odmawiać sobie przyjemności.

- nie kupiłam sobie extra strój na dziś, może się trochę mu opatrzyłam, zrobię mu szoł, zobaczysz będzie w niebie.
- no zobaczymy byleś się nie zdziwiła. Faceci są różni, chodzę teraz z facetem któremu opowiadam  co robię z poprzednikami, wiesz jak go to kręci, facet szaleje mamy najlepszy sex wtedy.
- no nie żartuj.
- Wcale nie, może twojemu trzeba czegoś mocniejszego, wiesz ludzie się nudzą tradycyjnym sexem. A z ciebie wciąż jest laska. Pamiętam jak bałamuciłaś chłopaków na studiach. Zakładałaś mini, noga na nogę i już chłopaki przechodzili ze szczękami w dole. A pamiętasz jak poszłyszmy na egzamin do tego młodego doktora. Zaniemówił jak pokazałaś mu łuda, jak ty to zrobiłaś, że ci się niechcący niby podwinęła spódniczka.
- nie pamiętam, Ale masz racje, sexapilu troszkę i już faceci głupieją.
Pośmiały się trochę i rozstały się z obietnicą częstych spotkań.
Weszła do domu, chłopcy spali zaś, mąż oglądał TV.
- Cześć, już jesteś. co tam u Kaśki.
- a porządku wszystko jak było. Zaraz do ciebie przyjdę.
Poszła do łazienki ubrała się w swoje sexy ciuszki. Zakładając je czuła się jak prawdziwa kobieta, spojrzała w lustro. Tak podoba się sobie, wciąż jest piękna.

Wyszła łazienki, mąż spojrzał na nią, przez chwilę nic nie mówił.
- oj jak pięknie wyglądasz, co za kobieta, moja żona?
Włożyła paluszek do ust, przymknęła oczy i zaczęła go ssać. Drugą ręką gładziła się po biodrach erotycznie nimi kołysząc. Rozchyliła  nogi obiema rękoma gładziła się po wewnętrznych stronach łud. Zaczęła tańczyć, poruszała się lekko, jej zgrabne nogi w pończochach wyglądały podniecająco. Czarny gorset podkreślał jej biodra. Piersi sterczały. Pociągnęła palcem po majteczkach. Była głatka tam, bez kędziorków.
- Jesteś ogolona tam,
odchyliła majteczki.

Klęknęła na kolana, wypięła pupe.

Na czworaka podeszła do niego, rozpięła rozporek wyciągnęła ptaszka i obcierając się nim o swoją brodę i szyję patrzyła w oczy męża. Jednak jego ptak nie wstawał, wzięła go do ust, coś się zaczęło dziać. Rusł jej w ustach, jak już stał odchyliła majteczki i wskoczyła na niego, ale po kilku ruchach poczuła pustkę. Sięgnęła ręką, mały  był zwiotczały. Tak bardzo chciała się pieprzyć, że znów chwyciła ptaszka męża w usta. Powoli podniósł się. Przyszła jej do głowy pewna prowokacja.
- wiesz co , dziś miałam sen, śniło mi się jak kocham się z szefem.
Mąż drgnął, zaległa cisza. Nie widziała czy mówić dalej, ale w dłoni poczuła jak penis twardnieje. To ją ośmieliło, liznęła czubek penisa.
- Był też dyrektor kierownik i produkcji. - Cisza. Ale penis twardniał wyraźnie. Co jest męża podniecają takie sex teksty. No to dalej.
- wiesz brali mnie we trzech, a prezes to filmował, czułam się jak królewna, trzy ręce.
Mąż chwycił ją za głowę, pociągnął do siebie i zaczął ją całować jak nigdy. Wbijał swoje wargi w jej usta, czuła napływającą krew. Chwycił za pośladki i podniósł ja nabijając na swojego członka, osunęła się, poczuła dużego mocnego kutasa. Westchnęła. Zaczął całować jej piersi.
- brałam dyrektorskiego kutasa w usta – był taki słony. Czuła jak mąż szaleje – duży, jego główka wchodziła mi prawie do gardła. W tym czasie kierownik rznął moją cipkę a prezes bawił się piersiami. Byłam ich.
W tym czasie ujeżdżała swojego męża jak szalona, ją też to podniecało. Czuła twardego mocnego kutasa w swojej cipce. Rozpierał ją, sięgał prawie macicy.
- Członek dyrektora był długi i taki żylasty, na ustach czułam jego żyłki. - Mąż jęczał, prawie gryzł jej szyję, w kark. Za chwilę dojdzie coś na koniec mu powie, tylko co
- potem wszyscy mieli wytrysk, dyrektor w usta, poczułam jak wlewa mi nasienie, czułam jak jego pulsujący penis pompuje wemnie nasienie. Połykała, a kierownik wbił się w moją pochwę i zalał mnie, podobnie jak prezes na piersiach zostawił ciepłą strużkę nasienia.
Poczuła jak mąż docisk asie do niej wtula się przyspieszyła i tak już szaleńcze tempo i skurcze dopadły jej ciało, przyjemny orgazm rozlał się od podbrzusza do piersi ramion nóg. Mąż pod wpływem skurczy też zakończył w niej.
Zeszła z niego, popatrzyła na męża. Nic nie powiedzieli, była cisza poszli spać w tuleni na łyżeczkę.

- Pani Igo, trzeba wynegocjować kredyt , to pierwsze bojowe zadanie dla Pani.
- rozumiem, chodzi o dwa miliony.
- tak na dobrych warunkach, mam nadzieję ze czuje się Pani dostarczenie zmotywowana do pracy. Ten okres próbny dużo o Pani powie, o pani skuteczności działania.
Taki kubeł zimnej wody. Nie to nie kubeł,  wie jak sterować mężczyznami, mężczyznami umówi się tylko z facetami z banków.

Kilka telefonów i już ma umówione spotkania z trzema ludźmi z banków. W domu wszystko jakoś ucichło od tej pamiętnej nocy nie rozmawiała z mężem na ten temat. Trochę się wstydziła, że było jej tak dobrze. Z resztą jemu też się to podobało.
- Pięknie dziś wyglądasz – zapytał patrząc na nią rano.
- mam dziś dwa spotkania w sprawie kredytu dla naszej firmy, chce oszołomić ludzi, no wiesz. Przykuć ich uwagę, oj co ci będę mówić.
- włóż spódnice z większym rozporkiem, tak jak będziesz siadać to ci będzie widać szef  od  spódnicy, to na pewno odwróci ich uwagę no i będziesz mogła przejąć kontrolę.
- no masz rację – a pończochy co o tym myślisz?
- Są super i na pewno nie będą mogli się skupić.
Rozmawiała z mężem jak kusić facetów to ją podniecało i jemu też oczy się świeciły.
- rozporek z boku czy z tyłu, lepiej z tyłu. Założyć te pończochy zapytała?
- no oczywiście załóż, za zimno chyba nie jest.
Włożyła pończochy i zmieniła spódnice. Spojrzał na nią była piękna, czarna obcisła spódnica podkreślała jej tyłeczek.
- hm, ten rozporek za mały jest, może go rozerwij trochę. – powiedział zdegustowany.
- oj za dużo roboty, w pracy sobie to zrobię lecę.
Wskoczyła w płaszcz i poszła do pracy. Mąż pomógł siej się ubrać kusząco, nie był zazdrosny. Hihihihi….. , rozerwała rozporek mocniej wypruła nitki – nie za dużo.
- Iga Pan z banku do ciebie prosić.
- oczywiście niech wchodzi.
Wszedł całkiem przystojny pan w garniturze, pięknie pachniał. Podała rękę krótko się przedstawił. Przeszli do rzeczy, usiadła wygodnie zakładając nogę na nogę. Niby niedbale ale jednak pokazała facetowi koronkę pończoch, udał że nie widzi, ale zauważyła jego zmieszany wzrok. Lekko uniosła nogę, facet łypnął lekko okiem. Spodobało jej się kuszenie.
- proszę się napić kawy - powiedziała - pewnie zasycha panu w gardle.
- Oj tak i to mocno. Dużo gadania.
- Proszę Pana po co będziemy gadać, proszę o dobrą ofertę na kredyt dwa miliony. Zdjęła nogę z nogi lekko się rozchylając. Facet ujrzał cudowny widok wnętrza jej ud z koronką pończoszek oraz białe majteczki. Zaniemówił. Wstała wyciągnęła rękę do faceta który zrobił baranie oczy,
- czekam na ofertę.
Odprowadziła skołowanego gościa do drzwi. Co może zrobić sexy kobieta u władzy z facetem, zaraz zobaczymy.
Usiadła za biurkiem, kolejny bankowiec zaraz się pojawi. Stukanie do drzwi i wszedł znieruchomiała, poznała tą twarz. On też przystanął.

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
Tytuł:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
 
Autor tekstu: donkicio

Nowa edycja e-booka

Mezczyzna-od-A-do-Z-Nowa-edycja   

Konkurs

rect3037   
rect3016

Nowa Kamasutra Poleca