Logowanie

Ostatnio Punkty zarobili

sonda

Tego nigdy bym nie zrobił
 

Najlepsze opowiadania erotyczne

Zarejestruj się i przyślij własne opowiadanie

Pierwszy

erotyczne opowiadania...jesli zdrada zaczyna się myślą, to nikt z nas nie jest wierny...

 

Dworzec autobusowy przywitał ją gwarem podróżnych. Chłód skurczył ją nieco, cofnęła się z drzwi wyjściowych jakby pchnięta kopniakiem.
- Boże , jak zimno! – otuliła się futrzanymi rękawami kusej , czarnej kurteczki. Pończochy pod cienkimi spodniami ani nie wyglądały dobrze, ani nie ogrzewały nóg.
-idiotka! – pomyślała spoglądając na siebie z politowaniem- jak mogłam tak się ubrać?!erotyka
Marzyła o gorącej kawie, wiedziała jednak , że to nie najlepszy pomysł.
- espresso proszę – mała, może nie zaszkodzi – wmawiała sobie usprawiedliwiając nałóg. Usiadła  pod oknem by widzieć drzwi wejściowe. Ciepło i zapach zapiekanek odprężyły ją trochę.
-nie jest źle- pomyślała, zauważając jak facet obok taksuje ją wzrokiem. Uśmiechnęła się półgębkiem do siebie poważniejąc za moment. Było już dość późno.
- gdzie on jest? Chyba mnie nie wystawił?! – gorączkowo zaczęła obmyślać plan awaryjny.
Telefon wyrwał ją zza światów
- gdzie jesteś? – głos w słuchawce wprawił ją w dygotanie
-stało się – pomyślała ze zgrozą, panicznie rozglądając  wokół.
-siedzę w barze dworcowym, znajdziesz mnie bez trudu
- no co ty…w tej samej chwili żartobliwa ironia zemściła się na nim - wpadł do środka razem ze szklanymi drzwiami, których nie zauważył.
Zachichotała  cichutko
- no to jest nas dwoje idiotów-  pomyślała i od razu poczuła się raźniej.
Pozbierał się z gracją i podszedł do niej  lekko zakłopotany. Dopiero teraz spojrzała jak wygląda. Długi płaszcz i półbuty w kolorze camel,  niebieskie dżinsy i koszula, brązowa chustka zawiązana pod szyją – artysta cholera…zaśmiała się w duchu.
Cmoknął ją. Wilgotne wargi schłodziły jej policzek.  Zapach jego korzennych perfum
 budził w niej  głód erotyczny.
 Zmieszany zasugerował obiad w restauracji. Wyszła posłusznie.
Sunęli obok siebie nie dotykając się wcale,  paplając coś bez składu.
– cholerne buty! – przeklinała los za zgubiony fleczek.
- kulawa kobyła- pomyślała o sobie i natychmiast  zaczęła się  tłumaczyć , karcąc się  za to.
W restauracji czuła się nieswojo, wysoki standard onieśmielał ją, pół życia przecież spędziła pracując w podrzędnych spelunach . On   opowiadał o sobie bez skrępowania, wsuwając śledzika, na co ona patrzyła zdumiona.  Sama wybrała pierogi, uznając potrawę za najbezpieczniejszą  w tych okolicznościach, biorąc pod uwagę jej drżące ręce.
Wyglądała dziwnie słuchając o jego dokonaniach a myśląc  tylko

o  penisie między swoimi udami.

Zauważył to chyba , bo porosił o jej dłoń. Podała nieśmiało. Jego ciepłe , delikatne, nie zniszczone pracą ręce tuliły ją teraz, zawstydzając trochę. Łechtanie w brzuchu oznaczało rosnące podniecenie i lęk jednocześnie.
-właśnie spełniło się moje marzenie – wyszeptał patrząc w jej zakłopotane, ogromne, niebieskie  oczyska. Opuściła wzrok, próbując cofnąć rękę bezskutecznie.
- nie uciekniesz mi już – uśmiechnął się prowokacyjnie , ale łagodnie , by jej nie spłoszyć.
Obserwowali się wzajemnie, wyobrażając sobie  pierwsze zbliżenie. Wychodząc z restauracji natychmiast wskoczyła mu pod pachę.
- zimno mi – zachichotała, podziwiając się za ten niebywały akt odwagi .
Nie oponował wcale, zapach jej włosów , w które wtykał swój nos, przyjemnie pobudzał zmysły.
-daleko to mieszkanie? – spytała raczej ze strachu niż ze zniecierpliwienia
- zaraz będziemy na miejscu – odpowiedział przygarniając ją mocniej do siebie.
Winda zgrzytnęła złowieszczo rozsuwając przed nimi drzwi. Patrzyli na siebie w ciszy. Objął jej szyję i przytulił do siebie
- boisz się?
-nie – skłamała.
Powoli przesuwał dłonią wzdłuż jej ud. Uniosła głowę i musnęła jego wargi. Były miękkie, ciepłe , lekko drżące. Dotknęli się językami badawczo. Czuła jak cała jej kobiecość pulsuje podnieceniem, a on twardnieje na jej udzie.
Wyobrażała sobie, że prowadzi jego dłoń do zamka w spodniach, a on rozpina je szybkim ruchem i wsuwa w nie  rękę, jak  jego palec lekko ślizga się po niej…
Winda szarpnęła zatrzymując się na 4 piętrze. Wytoczyli się na  pusty korytarz całując coraz śmielej.
-trochę kultury moi państwo! – starsza  pani krzywiąc się z niesmakiem ostudziła ich w jednej chwili.
-przepraszamy – rzucił beznamiętnie i szybko wsunął klucz do zamka, przez dłuższą chwilę siłując się z nim, zanim drzwi ustąpiły. Wpadła za nim do środka, rumieniąc się jak nastolatka.
- wszędzie te mohery, spokoju nie ma. Rydzyk  byłby z niej dumny – zachichotał cmokając ją w szyję. Zaśmiewali się zrzucając z siebie ubrania.
- Kawa, herbata, czy drink? – spytał , czując się gospodarzem
-może najpierw prysznic – zadrwiła sama z siebie, czując wilgoć w spodniach
-jest potrzebny chyba nam obojgu- dodał z przekąsem
Zesztywniała, wyobrażając sobie , że będzie chciał  wziąć z nią kąpiel. Nie była jeszcze gotowa na nagość.
Wystarczyła chwila ciszy z jej strony , by to zrozumiał.
- odśwież się , a ja przygotuję drinki
Odetchnęła z ulgą
-zatem poproszę również o kawę- rzuciła  znikając za drzwiami łazienki.
Gorąca woda była balsamem na jej zmarznięte członki. Uważała bardzo by nie zniszczyć fryzury, chciała wyglądać dobrze do końca, cokolwiek miałoby to oznaczać.
Pukanie do drzwi przeraziło ją
-może chcesz ręcznik? – zapytał z wesołą troską w głosie
-mało wydumany   pretekst  – pomyślała z dezaprobatą i lękiem , że mógłby tam wejść
-dam sobie radę - odpowiedziała zauważając jednocześnie , że na haczyku wisi mikroskopijnych rozmiarów ręczniczek do rąk. Musiała przytkać usta by powstrzymać histeryczny śmiech
-taaa, dam sobie radę…tym bardziej , że koszulki też nie wzięłam! – nie wierzyła, że można być taką gapą
- nie płacz babo, giń jak mężczyzna! – pomyślała przekornie i wyszła z łazienki w pełnym rynsztunku. Nie zrobiło to na nim wrażenia, wiedział , że tak będzie. Siedzieli na wersalce,  naprzeciw siebie, popijając drinki gapili się sobie w oczy próbując znaleźć odpowiedni moment. Oparł się prowokacyjnie o łóżko, kocim ruchem weszła na niego obejmując udami. Znów dotykali się ustami, językami, rękoma. Ocierała się o niego coraz mocniej stymulując członek. Włożył jej ręce pod bluzkę, pewnym ruchem rozpiął stanik.

Obmacywał, lizał i ssał jej piersi,

a ona po raz pierwszy czuła rozkosz  z tej pieszczoty.  Robiła  się coraz bardziej mokra, pulsowała pożądaniem. 
Bał się że jego twardy jak skała członek zaraz eksploduje, musiał coś z tym zrobić, bo ona była dziś najważniejsza.
-jeszcze chwila i odlecę - wyszeptał  powstrzymując ją delikatnie.
Rozbierali się powoli, studząc nieco zmysły. Przyglądał się jej z podziwem. Jej nogi sięgały nieba, a nieduże cycuszki z drobnymi sutkami , aż prosiły  o pieszczotę. Czuł jakąś erotyczną schizofrenię, chciał ją delikatnie pieścić i gwałcić jednocześnie, być we wszystkich jej miejscach na raz.
Chłodna, satynowa pościel  wywołała u niej gęsią skórkę. Czuł ją wyraźnie pod palcami wodząc po jej plecach i pupie. Ta subtelna i zmysłowa pieszczota sprawiała , że czuła się coraz mniej skrępowana swoją nagością, a skóra stawała się bardziej gładka i ciepła. Odprężyła się na tyle , by przejąć inicjatywę . Leżał na plecach , a ona gładziła jego tors prowadząc dłoń coraz niżej , by objąć jego twardy, odginający się lekko ku górze członek. Zasyczała cicho i jak żmija ciągnąc po nim swoje ciało  sunęła ustami po brzuchu. Dotknęła go najpierw czubkiem języka. Szarpnął nim skurcz, fala gorąca uderzyła w skronie, miał ochotę wepchnąć jej członek głęboko w gardło, podczas gdy ona  powoli pochłaniała go w buzi, obejmując językiem i wargami. Uniósł się, chciał sprawić jej tą samą przyjemność. Zdecydowanym ruchem ręki powstrzymała go, dając do zrozumienia , że teraz ona rządzi. Wiedział, że nie ma sensu stawiać oporu. Jej ruchy stawały się szybsze i mocniejsze, każda część jego ciała była napięta, przymknięte oczy  i szybki oddech zdradzały odczuwaną rozkosz. Przytrzymywał jej głowę nadając rytm jej ruchom.  Podglądała go ukradkiem ciesząc się tym widokiem. Pragnęła by trysnął jej w  usta, by mogła  go posmakować, w ostatniej chwili wyskoczył z niej jednak.
-dlaczego to zrobił??? – pytała siebie, nie podejrzewając , że w taki sposób chciał opóźnić wytrysk. Nie udało się. Podniecenie było zbyt silne –  orgazm trwał niewiarygodnie długo, konwulsyjnie szarpiąc jego ciałem. Sperma pociekła mu po brzuchu. Palcem zaczęła się nią bawić, jak dziecko patykiem w piasku. Uśmiechnął się na ten widok błogo spełniony
-jesteś wspaniała!... nie mogę w to uwierzyć… - bełkotał coś oszołomiony. Marzył o seksie oralnym, ale na niego  nie liczył.
Próbowała podtrzymać wzwód, stymulując  członek dłonią, by mogli kochać się dalej. Okazało się to w tym momencie niemożliwe.
-  potrzebuję trochę czasu – szepnął zakłopotany.
 Zaskoczył ją ,  gdyż spotkała się z tym  po raz pierwszy. Wykazała jednak zrozumienie , ale natychmiast  zaczęła szukać w sobie winy.  
-posmutniałaś – zauważył
 -wydaje ci się – skłamała uwodzicielsko się uśmiechając.
Podał jej drinka. Zamaczała w nim usta , gdy on zaczął pieścić jej łechtaczkę. Palce wibrowały po niej, wprawiając   w drżenie całe ciało
-wejdź we mnie – zaskomliła  błagalnie. Drżącą ręką w pośpiechu  wepchnął penisa w jej cipkę. Wślizgnął się w nią bez żadnego oporu tak głęboko , że jęknęła rozkoszą. Szybkimi , mocnymi ruchami doprowadzał ją  całkowitego zapomnienia. Usiadła na nim dziko ujeżdżając. Przygryzł wargi i mocno przyciągnął jej pupę do siebie - raz, drugi, trzeci…aż poczuł jak jej ciepły sok płynie mu po biodrach. Orgazm odebrał jej siły, opadła na niego wilgotna i zmęczona. Głaskał jej plecy i szyję,  aż zasnęła spokojna
- i co teraz z nami będzie  sarenko? – pomyślał  wąchając jej włosy.

darmowe opowiadania erotyczne

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
Tytuł:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
Mała  - Działa na wyobrażnie:-) |2010-10-22 12:23:22
avatar Bardzo pozytywny odbiór..
Rozkoszna  - :) |2010-08-11 06:19:12
avatar Całkiem dobre, podoba mi się klimat, jednak mogłoby być troszkę bardziej
wzbogacone w szczegóły to opowiadanko. Momentami miałam wrażenie, że lecisz
"na skróty", zwłaszcza pod koniec. Pozdrawiam:)
puh |2010-04-08 17:06:35
avatar Baaaardzo mi się podobało...... ;-)
gratka |2010-03-27 21:40:21
avatar dziękuję za uznanie :-)
LuckyChap |2010-03-26 14:15:51
Bardzo, bardzo dobre!
 
Autor tekstu: gratka

Nowa edycja e-booka

Mezczyzna-od-A-do-Z-Nowa-edycja   

Konkurs

rect3037   
rect3016

Nowa Kamasutra Poleca