Na rynku, przy fontannie zobaczyłam Maxa. Wszystko we mnie zesztywniało, nogi mi się zrobiły ciężkie jak z ołowiu, a każdy krok w jego stronę był jakimś koszmarem. W głowie kołatało się tyle sprzecznych uczuć i myśli. Przez chwilę staliśmy tak naprzeciw siebie bez słowa. Nie wiedząc czego możemy się po sobie spodziewać, ani co powiedzieć na początek.



Kim jest Krystyna. Kobieta, pewna siebie, twardo stąpająca po ziemi. Wysoka, o szczupłej budowie ciała, o brązowych roześmianych oczach, o uwodzicielskim uśmiechu. Nie sposób przejść obok niej obojętnie. Kobieta zamężna, z dwójką dzieci, kochająca swą rodzinę ponad wszystko. Jednak słabość jaka zawładnęła jej umysłem, jej ciałem, sprawiła iż stała się zupełnie kimś innym.
Wkurzył ją. Ewidentnie ją wkurzył i bezczelnie uważał, że swoim uśmiechem i tymi cholernymi zielonymi oczami z kurzami łapkami w ich kącikach… że zmiękczy jej serce. O nie. To on jej jeszcze nie zna.
Aby nie urazić uczuć innych, należy mieć dobry pretekst w jeszcze lepszym kontekście...
Opowieść o kobiecie, która doświadcza na pustyni przygody, która całkowicie odmienia jej życie...
Miniatura z cyklu Erotyka organiczna.
Miniatura z cyklu Erotyka organiczna.
Od wizyty Agaty i Grzegorza minął już tydzień. Dni upływały jej wolno na nieistotnych pracach. Przez cały dzień opalała się aż zasnęła. Obudził ją popołudniowy deszczyk. Skórę miała lekko zaczerwienioną od słońca. Poszła pod prysznic. Po prysznicu zaczęła smarować całe ciało balsamem po opalaniu. Dotykając swoich piersi przypomniała sobie jego dłonie…
Gdybyś mnie teraz zobaczył...

