Opowiadania erotyczne Jaśmin Monolog przy winie

Logowanie

Ostatnio Punkty zarobili

sonda

Tego nigdy bym nie zrobił
 

Najlepsze opowiadania erotyczne

Zarejestruj się i przyślij własne opowiadanie

Monolog przy winie

opowiadania erotyczneGdybyś mnie teraz zobaczył...

  

Pijana jak bela. Nie chciałbyś wiedzieć, że w chwilach ciszy sięgam po kieliszek i karafkę. Dotykam tylko twojego zdjęcia, przesuwam delikatnie opuszką palca po konturze twojej chudej, kościstej sylwetki.
Słyszę już, jak mówię:
- Du bist schrecklich kalt...
Całujesz mnie wówczas znienacka, uśmiechasz się i mówisz:
- Und du bist warm.
A dlaczego się uśmiechasz, pytam?
- Ich bin froh.
nowakamasutra.plI ja jestem froh. Jestem froh, gdy cię widzę, gdy mogę wyciągnąć rękę i przesunąć palcami po twoim szorstkim policzku, gdy mogę przysunąć twarz do twojej skóry i chłonąć twój zapach, gdy mogę sycić się twoją bliskością, gdy twoje zimne, wręcz lodowate palce i stopy niemal parzą, gdy zapominam o bożym świecie, bo jesteś przy mnie.
Czasem chciałabym, żebyś nieopatrznie otworzył te pliki, które po cichu wystukuję, wychyliwszy kilka zbyt głębokich kieliszków wina. Ale nawet jeśli je otworzysz, odpowiesz:
- Ich verstehe das sowieso nicht.
Bo tego nie rozumiesz. Bo mówię do ciebie w tym nieprzyjemnym, zgrzytliwym języku, który tylko dzięki tobie potrafi pięknie brzmieć.
- Du bist kein Witz.
- Du bist unmoeglich zu beschreiben. Ich kann keine Woerter dazu finden.
- Du bist diese Sache, Blanka. Ich habe nicht gedacht, dass ich so etwas einer Frau irgendwann sagen werde.
Czasem, w nocy, powiem niemal do siebie:
- Kocham cię.
- Ich dich auch - słyszę wówczas.
Dlaczego to wszystko musi być takie skomplikowane?
Dlaczego jesteś daleko, a mnie pozostaje gładzenie palcem twojego zdjęcia?
Nie umiem odtworzyć sobie w pamięci twojej twarzy. Nie widziałam cię zaledwie osiem dni. Pamiętam każde słowo, pamiętam, jakim wzrokiem patrzyłeś na mnie każdego dnia.

Ale twoje oczy?

Jakiego są koloru?
Chyba brązowe. Ciemne, na pewno ciemne.
Skulam się wtedy na starym krześle. Nie umiem sobie tego przypomnieć.
Niemal na zawołanie czuję twój zapach obok, umiem zacytować każde wypowiedziane przez ciebie słowo.
Ale jak ty wyglądasz, jak?
"Und die schoensten Beine hast du..." - słyszę melodię.
Słucham tej płyty, którą dałeś mi osiem dni temu, jakbym słuchała ciebie. Nie mogę Ciebie słyszeć, nie mogę dotknąć, wtulić twarzy w wygięcie twojej szyi i nasycić się twoim zapachem.
- Pachniesz... starym papierem... farbą drukarską... starym swetrem, trochę kurzem i książkami.
Przytuliłeś mnie wtedy mocniej i zaśmiałeś się.
- Naprawdę? Nie miałem pojęcia.
Pocałowałeś mnie w szyję, przesunąłeś twarzą niżej i zatrzymałeś ją gdzieś na moim brzuchu.
- Und du... riechst nach Pierogi.

Wsłuchuję się w tę melodię. Odliczam minuty do naszego spotkania. Czekam tylko, aż będę mogła wpleść palce w twoje włosy, dotknąć chłodnego policzka, przywrzeć do twojego ciała.
Co byś powiedział na mój widok, gdy siedzę pomiędzy wiklinową karafką a kieliszkiem białego, wytrawnego wina, i próbuję przełamać tę barierę kilometrów? Jak byś skomentował to, że od dawna piszę do ciebie, chociaż nie mam najmniejszych wątpliwości, że to nigdy do ciebie nie dotrze?
- Ich verstehe deine Muttersprache nicht. Du bist wirklich mutig - powiedziałeś kiedyś pod osłoną nocy.
Jesteśmy dziećmi nocy. Czasem zdaje mi się, że za dnia większości z tych rzeczy nie mielibyśmy odwagi wysłowić.
- Wer hat gesagt, dass romantische Liebe nur den Geist liebt? - spytałam, przytulona do ciebie tak mocno, że zdawaliśmy się być jednym splecionym drzewem, Filemonem i Baucis. Wiem, że powinnam tu zastosować mowę zależną. Ale ty wiesz również, że ja tego nie umiem.
- Nicht nur Geist - powiedziałeś, przesuwając dłonią wzdłuż mnie. - Alles anderes stimmt.
Przymykam teraz oczy.
Jesteśmy w moim, spowitym w ciszy mieszkaniu. Współlokatorzy śpią. Nasycam nozdrza twoim zapachem, czuję dłoń, która niby od niechcenia wiedzie od ramion po żebrach, talii, biodrze, powoli, ostrożnie, aż do moich stóp. Która z powrotem wraca na ramię i ponawia wędrówkę.
Prowadzę teraz od nowa tę podróż. Ze smakiem białego, włoskiego wina w ustach, wiodę palcem po twojej fotografii, marząc, że jestem w stanie znaleźć się tam, przy tobie. Gdzieś obok, na tej prozaicznej fotografii.

opowiadania erotyczne

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
Tytuł:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
 
Autor tekstu: cien

Nowa edycja e-booka

Mezczyzna-od-A-do-Z-Nowa-edycja   

Konkurs

rect3037   
rect3016

Nowa Kamasutra Poleca