Logowanie

Ostatnio Punkty zarobili

sonda

Tego nigdy bym nie zrobił
 

Najlepsze opowiadania erotyczne

Zarejestruj się i przyślij własne opowiadanie

Raija:obroża

Na rynku, przy fontannie zobaczyłam Maxa. Wszystko we mnie zesztywniało, nogi mi się zrobiły ciężkie jak z ołowiu, a każdy krok w jego stronę był jakimś koszmarem. W głowie kołatało się tyle sprzecznych uczuć i myśli. Przez chwilę staliśmy tak naprzeciw siebie bez słowa. Nie wiedząc czego możemy się po sobie spodziewać, ani co powiedzieć na początek.
- Chodź tu. – szepnął, a ja od razu wtuliłam się w jego ramiona. Potem słyszałam tylko, jak powiedział równie cicho do mnie „moje maleństwo”…
Wdychałam jego zapach, jego ciepło w ten zimowy dzień, płatki śniegu zasypywały nas, a ludzie krążyli wkoło. Nie słuchałam co mówił, nie słyszałam raczej. Szeptał mi do ucha, a ja nie potrafiłam się od niego odkleić. Jakbym bała się, że gdy tylko na niego spojrzę, rozpłynie się, zniknie, a ja obudzę się z tego snu. Moje serce waliło jak oszalałe.
W końcu poszliśmy do herbaciarni na herbatę i shishe. Wiedział gdzie mnie zabrać – spokój, cisza, wygodne pokoiki z poduszkami, gdzie można się położyć i indyjski klimat. Cudo.
Patrzyłam na niego bez słowa, bałam się odezwać, a jego uśmiech mnie zniewalał. Oparłam głowę na jego ramieniu i pozwoliłam by dłoń Maxa czule i delikatnie dotykała mego biodra, wkradając się pod bluzę i podkoszulkę. Ten dotyk powodował dreszcze nad którymi z trudem panowałam. Nie odzywałam się ciągle, on zaczął dużo mówić, wspominać przeszłość, opowiadać o tym co robi teraz, jak mu się żyje, powiedział, że tęsknił za mną…Boże!!!
Spytałam o bractwo, uśmiechnął się tylko pobłażliwie mówiąc, że znudziła im się ta zabawa. Może i dobrze? Nie obchodziło mnie bractwo, obchodził mnie on. Tęsknił…
TĘSKNIŁ!!!
Cały czas gadał, zalewał mnie potokiem informacji o swoich studiach znajomych, pracy – nie chciałam o tym słuchać, chciałam…Nie wiem czego chciałam, byłam spięta i skrepowana. Bałam się odzywać chyba. W końcu go pocałowałam, zupełnie wręcz nieświadomie, jakby moje ciało odmówiło mi posłuszeństwa. Jakim to cudownym uczuciem było znów moc go pocałować! Nie zastanawiałam się jak zareaguje, czy mi w ogóle na to pozwoli…Pozwolił, przylgnął do mnie zamykając w objęciach, całowaliśmy się jak opętani. Powtarzał nieustannie jak za mną tęsknił, jak mu było źle beze mnie i nie potrafił zapomnieć. Rozpływałam się w błogiej radości,choć ciągle gdzieś w środku czaił się strach. Nie wracaliśmy do tamtego epizodu z obrożą.
Głaskał mnie czule po włosach i policzku, dotykał delikatnie jakby ciągle nie wierzył, że jestem przy nim, ja też nie wierzyłam do końca…
Powiedział, że mnie kocha i nie chce się ze mną już nigdy rozstawać ani na chwilę. Chce wrócić do tego co było miedzy nami, że jestem sensem jego życia i tysiące innych rzeczy które spowodowały, że wzlatałam pod sufit ze szczęścia. Nie przestawałam go całować mówiąc, ze nigdy już od niego nie ucieknę. W tej chwili wiedziałam, że tylko on jest całym sensem mego życia.
Siedzieliśmy w herbaciarni do wieczora, szybko oswajając się na nowo ze swoją obecnością. Było mi tak cudownie, że nie chciałam wracać do domu po prostu.
Max chciał, żebyśmy poszli do niego, a ja się wahałam. Musiałam zadzwonić do Anki i wymyślić jakąś ściemę, że nie wrócę na noc. Więc jej powiedziałam, że zostaję u Dagmary – o dziwo, nie rzucała się i nie miała żadnych pretensji.
Pojechaliśmy do jego domu, Max przygotował kolacje, siedzieliśmy w salonie, zajadając ryż z warzywami i sosem, przy jakimś głupim i śmiesznym filmie. Gadaliśmy ze sobą zupełnie normalnie, jakby nic się nigdy nie wydarzyło. Jakby te bolesne miesiące pustki w ogóle nie istniały. Rozkoszowałam się jego bliskością i zapachem, było mi jak w niebie przy nim i nie chciałam już nigdy tego zmieniać.
Gdy poszliśmy na górę, pierwsze co rzuciło mi się w oczy w jego pokoju to obroża - ciągle leżąca na tej samej szafce, jakby czas się zatrzymał w zeszłe wakacje. Wzbudziło to we mnie dziwny strach i obawy, niepewność ogarnęła me serce. Potem przypomniałam sobie trylogie o śpiącej królewnie i wszystko co wiedziałam na temat TEGO…
Chwilę stałam nad ta obrożą, zatopiona w oceanie zdarzeń, myśli i uczuć. Po czym wzięłam ją w ręce i niby zwyczajnie zdziwiłam się że ją dalej ma. Przez głowę przemknęło mi też, że może inne kobity ją nosiły od tego czasu. Ale rozwiałam te wątpliwości, robiąc coś bardzo głupiego.

- Chcę ją. – szepnęłam odgarniając włosy z szyi.

Max przez chwilę stał jak wryty, po czym bez wahania wziął ją ode mnie i delikatnie dotykając mojej szyi zapiał mi ją. Serce zaczęło bić jak oszalałe. Byłam podniecona…
- Moja mała śpiąca królewna… - uśmiechnął się zadowolony, a jego dłoń powoli zjechała wzdłuż moich piersi.
- Rozbierz się. Do naga. – szepnął mi do ucha całkowicie poważnie, po czym odsunął się i usiadł przy biurku , nadal lustrując mnie wzrokiem.
Niepewnie zaczęłam się rozbierać, czułam coś na kształt onieśmielenia i wstydu. Dziwne, przecież tak wiele razy widział mnie nago, znał me ciało doskonale. Gdy zostałam w samej bieliźnie, przez moment zawahałam się, lecz po chwili stałam już przy nim zupełnie naga, ubrana jedynie w jego obrożę. Obrożę, która teraz stała się dowodem moich pragnień, dowodem tego, że chcę Maxa bezgranicznie, nawet jeśli ma mi to sprawiać ból.
Przyglądał mi się przez dłuższą chwilę. W końcu wstał i uklęknął przede mną, obejmując mnie w pasie i przytulając głowę do mego brzucha.
- Tak bardzo za tobą tęskniłem…- czułam jego ciepły oddech na skórze. Nie wiedziałam co zrobić, chciałam pogłaskać go po głowie, ale wydawało mi się to nie na miejscu.
- Cała jestem twoja, mój panie. – nie wiem skąd wzięły się we mnie te słowa.
- Wiem Raiju…Teraz to wiem całkowicie. – podniósł się i zaczął mnie całować namiętnie. Nie potrafiłam opanować euforii, jaka wypełniła mnie od środka. Wszystko wydawało mi się cudownym snem. W końcu ściągnął mi obrożę, po czym wziął mnie na ręce i zaniósł pod prysznic. Stałam chwilę obserwując go gdy się rozbierał, by po chwili znów przylgnąć do jego nagiego ciała, spragniona bliskości. Wtulałam się w niego i całowałam w strugach gorącej wody, pragnąc więcej, chciałam się z nim kochać, tak bardzo chciałam…
Nieustannie powtarzał, że mnie uwielbia, mówiłam to samo, czułam, jak nigdy dotąd świadomie bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, nie wyobrażałam już sobie życia bez niego.
Karmiliśmy się swymi ciałami wzajemnie, powoli napawając się każdym doznaniem, każdym pocałunkiem i pieszczotą. Pozwalałam mu na wszystko, spragniona jego ciała jak nigdy dotąd. Nasze nienasycenie znalazło ujście w łóżku, gdy kochaliśmy się w blasku świec jak dzikie, wyuzdane bestie ciągłe spragnione swych ciał na nowo. Ta noc była niekończącymi się doznaniami. Zresztą…Czy mogła skończyć się inaczej?
W sobotę do południa wróciłam szybko do domu, dosłownie na chwilę i znów pojechałam do Maxa, ściemniając Ance ze siedzę u Dagmary i robimy jakiś projekt semestralny na angielski.
Dagmara została poinformowana co i jak - w razie czego robiła mi plecy. A ja spędziłam kolejny cudowny dzień z miłością mego życia. Praktycznie nie wychodziliśmy z łóżka, jedzenie prysznic, jakiś film przed kompem i tak w kółko. Nasze ciała nie znajdowały nasycenia w sobie, ciągle było nam mało. Mogliśmy się kochać wręcz bez końca jak wyuzdane dzikie bestie.
W niedzielno-walentynkowe południe obudziło mnie coś dziwnego. Czułam dotyk czegoś miękkiego na skórze. Otworzyłam oczy i zobaczyłam nad sobą Maxa z długą, czerwoną różą w dłoni, którą delikatnie głaskał me ciało.
- Dzień dobry mój skarbie. Wiem, że walentynki to śmieszne święto może, ale każdy powód jest dobry by dać ci kwiat, który choć piękny nie dorównuje urodą tobie.
Kochany Max…
Po prysznicu i kawie zaprosił mnie do chińskiej restauracji na pyszny obiad. Pierwszy raz jadłam chińszczyznę, ale muszę przyznać, że jak niechętnie podchodziłam do kuchni orientalnej, tak zmieniłam zdanie. Mniam.
Walentynki minęły nam nad wyraz przyjemnie aż do wieczora, kiedy to musiałam wracać do domu niestety i rozstać się z Maxem znów do piątku.
A teraz dostałam słodkiego smsa i z niecierpliwością czekam na weekend.

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
Tytuł:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
 
Autor tekstu: szczuruffka

Nowa edycja e-booka

Mezczyzna-od-A-do-Z-Nowa-edycja   

Konkurs

rect3037   
rect3016

Nowa Kamasutra Poleca