Larry Flyncik Cykl zołzy – tak, to jest o Was drogie panie!

Logowanie

Ostatnio Punkty zarobili

sonda

Tego nigdy bym nie zrobił
 

Cykl zołzy – tak, to jest o Was drogie panie!

PYTANIE – co robi kobieta, gdy jest obiektywnie szczęśliwa? Ano zrobi wszystko, aby to spierdolić, bo ją wtedy boli o tu (wskaż na serce) i ona myśli, że to dusza. Dlaczego tak się dzieje? Nie wiadomo? Ależ wiadomo. Odpowiedzi szukaj jak zwykle w fizjologi.

Nic nie wiemy o kobietach. Nie rozumiemy ich, nie ogarniamy naszymi prymitywnymi samczymi, móżdżkami ich głębokiej i skomplikowanej natury. Jesteśmy nieczułymi, tępymi bydlakami. Ale niech będzie błogosławiona ta ignorancja. Wiedza o kobietach jest zgubna. Odbiera po prostu nadzieję. I ja właśnie ją straciłem.

Nie tak trudno stać się znawcą kobiet. One są podobne tak naprawdę do nas – tylko, że mężczyzna jest prosty w obsłudze i prosto go zadowolić. Ot wystarczy zrobić loda, albo dać pobawić się cycuszkami. Prawda o kobietach jest równie banalna. Ich NIE da się zadowolić. Niczym. I trudno się dziwić, skoro matka natura wycięła im paskudny numer skazując na życie „w cyklu”. Wiedza, co dzieje się z kobietą przed, po i w trakcie każdego z etapów miesiączki powinna być obowiązkowa dla każdego faceta w każdym wieku. O ile mniej byłoby rozwodów... Po prostu nikt z nas nie skazywałby się na życie z bombą hormonalną, która wybucha raz miesiącu i trwa 30 dni.opowiadania erotyczne

„Cykl miesiączkowy, cykl menstruacyjny (łac. cyclus menstrualis) – powtarzające się regularnie zmiany w organizmie kobiety, zachodzące w ustalonym rytmie biologicznym pod wpływem współdziałania układu nerwowo-hormonalnego. Cykl menstruacyjny występuje u kobiet dojrzałych płciowo (po pokwitaniu ale przed przekwitaniem)” - tyle encyklopedia. I tę wiedzę ma chyba każdy z nas. Diabeł tkwi jednak w szczegółach, czyli w działaniu hormonów na psychikę kobiety. Więc sprawdźmy po kolei.

- Menstruacja, czyli krwawienie miesięczne jest pierwszym etapem cyklu miesiączkowego. Trwa zwykle od 3 do 5 dni, choć krwawienia do 7 dni są też uważane za normalne. Krótko mówiąc przejebane – baba dostaje świra już kilka dni przed. Roznosi ją, wkurwia wszystko, a najbardziej ta toksyczna świnia - mąż. Ja się nie dziwię, gdybym z góry wiedział, że przez najbliższy tydzień będzie mi leciała krew z fiuta, to też bym chodził raczej chmurny. Bo oprócz tego, że nici z onanizmu, to jeszcze trzeba wydać parę złotych na opatrunki zamiast na piwo.

- Po miesiączce kobieta ma tzw fazę folikularną, zwaną też fazą proliferacyjną. To czas, w którym intensywnie narasta, dopiero co złuszczony w menstruacji, nabłonek błony śluzowej macicy. Organizm szykuje się do zapłodnienia. Buzują estradiole i estrogeny. Kobieta ma zmienne nastroje i w zależności od okoliczności, albo stresuje się, że może dojść do zapłodnienia, albo stresuje się, że może nie dojść do zapłodnienia. Trwa to kilka dni, a zmienność nastrojów wzrasta, aż do pęknięcia pęcherzyka Graffa, czyli do fazy owulacji. Tej zwykle towarzyszy tzw. ból owulacyjny. Nagłe zmiany stężenia hormonów w tym czasie, mogą również powodować niewielkie krwawienia z dróg rodnych (krwawienia międzymiesiączkowe). Czy trzeba wspominać, że owulacja wywołuje drażliwość i nerwowość? Chyba nie trzeba.

A potem przychodzi kolejny stres. Zaskoczyłam czy nie? Faza lutealna od owulacji do kolejnej miesiączki trwa zwykle 14 dni. Ale to ciężkie dwa tygodnie. Resztki pęcherzyka Graafa, pozostałe w jajniku przekształcają się ciałko żółte. A „ciałko żółte” (nie mylić z przystojnym chińczykiem – bo nie ma takich) pełni funkcję gruczołu dokrewnego i wydziela estrogeny oraz znaczne ilości progesteronu. Rzadko która kobieta dobrze znosi tak gwałtowną zmianę hormonów. Pojawia się obniżenie nastroju, łącznie ze stanami depresyjnymi. I tak aż do kolejnej miesiączki.

A teraz najgorsze – nie ma na to lekarstwa. Poza ciążą. Ale tu z hormonami, a tym samym z kobiecą psychiką, dzieją się jeszcze bardziej przerażające historie. A potem poród i automatycznie depresja poporodowa plus wrzeszczący bachor. Zajebiste perspektywy. Prawda?

I jeszcze jedno - po przekwitaniu z kobiecym organizmem wcale nie jest lepiej. Jest znacznie gorzej. Nie wdając się w szczegóły i opisy zmian hormonalnych można dojść do wniosku, że:

kobieta przestaje być wredną zołzą. Staje się starą wredną zołzą.

Larry

ps. Ale i tak was kochamy. Szczególnie, gdy nie bacząc na dolegliwości hormonalne, robicie nam loda, albo dajecie pobawić się cycuszkami.

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
Tytuł:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
Pysia  - Pozdrawiam Krytyków |2010-09-20 21:49:55
avatar Jestem ZOŁZĄ ;)
Zostańcie gejami ;P
kopernik_elfka |2010-04-29 14:50:06
Poza tym chciałam coś dodać do samego artykułu:
-cykl niekoniecznie trwa 30 dni - muszę Was zasmucić, faceci,
"książkowo" to trwa on 28 dni, lecz miesiączki co 21-35 dni nie budzą
niepokojów.
- wbrew pozorom, tzw. ból owulacyjny odczuwalny jest przez niewiele kobiet. Jako
ból owulacyjny mam na myśli "pobolewanie" lub "ból" któregoś
jajnika (powinny boleć na zmianę)- czasem ten w prawym może być pomylony z
atakiem wyrostka!. Czasem ból owulacyjny odczuwalny jest np. tylko w niektórych
okresach. Dlatego jest tyle "wpadek" bo kobieta raczej nie może
wyznaczyć swojej owulacji (na pewno nie na podstawie bólu i nie na podstawie
obliczeń dni cyklu). Ale za to ok 30 proc kobiet w okresie owulacyjnym odczuwa
większą chęć na zbliżenia (no, naturalnie,że chcą mieć dzidziusia:)). i ok 12
proc ma większą ochotę tuż przed okresem.
Co do krwawień międzyowulacyjnych - zdarzają się równie rzadko jak ból...
kopernik_elfka |2010-04-29 14:48:41
W tym artykule nie potrafią jest sporo prawdy. Często kobiety nie potrafią
zapanować nad burzą hormonalną i jest problem. Moja matka i siostra uważają, że
jeśli kobieta jest już dorosła, to powinna umieć nad tym zapanować. Tylko,że to
jest tak naprawdę zależne od ilości bólu. Ja mam np. napięcia przedmiesiączkowe
(raczej), bo wtedy zaczyna mnie boleć, albo mam gorączkę; i napięcia
miesiączkowe (w pierwsze dwa dni), bo boli tak,że nie do wytrzymania. I dziękuję
Bogu,że znalazłam lek, który w miarę te dolegliwości leczy.
Ale Wy, mężczyźni, wyobraźcie sobie taki ból głowy,że nie możecie funkcjonować,
robi się wam słabo, jednocześnie macie parcie na stolec, z bólu będziecie
wymiotować. I do tego każdy zażyty lek pozwala wam stłumić ból tylko do tego
stanu,że wiecie, jaki jest kolor nieba, ale w słońce już nie spojrzycie, bo
razi... Fajnie, co? I nie dziwcie się, że w te dni wariujemy...

Poza tym chciałam coś dodać do sam...
lalali |2010-04-28 17:05:38
sporo w tym prawdy, tylko jedno paskudne klamstwo - ze niby nie ma przystojnych
Chinczykow. czlowieku, gdybys tak przestal patrzec na pomywaczy z chinskich
knajp w SOHO a zaczal na prawdziwe cialka zolte......... hehehe
Katey_Wild  - już dawno tak się nie ubawiłam.... |2010-03-08 17:11:22
wkurwia wszystko, a najbardziej ta toksyczna świnia - mąż... hehehehehe :D
dora |2010-02-08 08:07:27
Święte słowa. I tłumaczy wredotę kobiet.
 
Autor tekstu: Larry

Nowa edycja e-booka

Mezczyzna-od-A-do-Z-Nowa-edycja   

Konkurs

rect3037   
rect3016

Nowa Kamasutra Poleca