NO DOBRA przyznać się panowie – kto nie chciałby schować się damskiej przebierani? W bocznej kabinie i mieć taką małą dziureczkę w przepierzeniu i przyjrzeć się jak damy przymierzają ciuszki? A najlepiej bieliznę. No więc ręka do góry! Kto chce? Są chętni – to zapraszam.
Oczywiście taka wizyta w przebieralni w hipermarkecie grozi zatrzymaniem przez ochronę i policję – nie polecam. Bo news o tobie znajdzie się po kilku godzinach we wszystkich lokalnych mediach, a identyfikacja po imieniu pierwszej literze nazwiska bywa często bardzo prosta. Bo pewnie pismak dopisze, że zatrzymany pracuje tu, a tu. I leżymy.
Instalowanie kamerki też jest niebezpieczne. Nawet, jak jesteś pracownikiem ochrony, to zostawiasz za dużo śladów. Pozostaje internet – ale wybaczcie - videoczaty z paniami, które ubierają się (rozbierają) za kasę nie wchodzi w grę. Mam swój honor – nie płacę za seks!
Stary zbereźnik radzi sobie jednak - znalazłem coś takiego WIRTUALNA PRZEBIERALNIA.
Niby dla pań sklep – ale jakże przyjemny dla mnie. Jest tu pewna dama, którą można dowolnie przebierać w dowolną bieliznę. Proste, łatwe i skuteczne. Ładna, zgrabna, pięknie kręci pupą. Brunetka. Możemy jej wydawać polecenia: PODEJĆ, ODWRÓĆ SIĘ. Można też za pomocą lupy powiększyć dowolny fragment ciała. No miodzik. No prawie.
Bo niestety z łyżką dziegciu.
Mamy do wyboru dziesiątki biustonoszy i majtek, ale tylko jedną modelkę. A jedna baba jak wiadomo się nudzi. A poza tym twórcy tego portalu zapomnieli o opcjach takich jak: WYPNIJ SIĘ, POCHYL, ROZCHYL NOGI, a przede wszystkim - ZDEJMIJ W KOŃCU TE CHOLERNE SZMATY!
Ale tak duże brawa za inwencję.
Miłego patrzenia... I ręce na klawiaturę!
LARRY
| < Poprzednia | Następna > |
|---|




