Młość pozwoli na wszystko.
Weszła do łazienki tuż za nim. Pospiesznie, jakby się bała, że nie zdąży, że straci cenne sekundy.
Stał nad muszlą i już trzymał w palcach miękkiego, glizdowatego stworka, szykującego się by ulżyć nadmiarowi płynów w jego organizmie.
Przykucnęła szybko i przejmując stworka z rąk kochanka, nakierowała go wprost na siebie.
- Chcę tego.
– Powiedziała, więc obrócił się do niej przodem i patrząc prosto w jej oczy, wypuścił ciepłą strużkę.
Kierunkiem strumienia zawiadywała ona. Polewała sobie ramiona, szyję i piersi, a ponieważ była w delikatnej, tiulowej koszulce, materiał przywarł jej do ciała i podkreślił piękne, pełne krągłości kształty. Oczom kochanka ukazały się szczyty dużych nabrzmiałych sutków.
Napawał się ich widokiem, a stworek w ręce kochanki stwardniał i urósł tak, że zmuszona była trzymać go mocno całą dłonią.
Do samego końca odciągnęła skórkę, odsłaniając błyszczącą, krągłą czerwień z wnętrza której dozował teraz małymi, krótkimi porcjami strzelając w nią silnie raz po raz.
Trafiał tam gdzie chciała, gdzie go prowadziła. W piersi, szyję, w twarz. Przymykała oczy, a strumyki spływały z czoła po powiekach i policzkach. Raz po raz przesuwała wzdłuż warg językiem, aby poczuć smak.
Celowo rozchylała mocniej usta, aby w nie trafił i wypełnił bursztynowym płynem. Wypluwała go, lecz smak, którego pragnęła pozostawał.
Kiedy zauważyła, że źródło słabnie, że wysycha, ostatnie kropelki wyssała obejmując jego wezgłowie ustami. Jednocześnie dłonią zaczęła poruszać powoli, miarowo wzdłuż całej długości członka. Był do tego stopnia nabrzmiały i twardy, iż wydawało się, że żyły go oplatające przerwą powierzchnię skóry. Cały czas trzymając jego główkę w ustach i ssąc lekko, poruszała dłonią coraz to szybciej i szybciej. Tak prędko, że nie można było dostrzec jej kształtu, a jedynie zarys szybkich ruchów.
Drugą dłonią ujęła owłosiony mieszek z kulami i ucisnęła palcem we wrażliwym punkcie krocza. Zrobiła to w tym jedynym, właściwym momencie i zaraz usłyszała długi, przeciągły pomruk – oznakę szczytowania kochanka, który wyrzucił z siebie, prosto w spragnione jej usta, ogromną ilość lepkiego, ciepłego miłosnego napoju, dającego zaspokojenie, po które tutaj przyszła.
Spiła, wyssała go do ostatniej kropli.
Była spełniona smakiem bardzo dobrze jej znanym, lecz tym razem doprawionym ostrą, bursztynową nutą. Pragnęła ukochanego tak bardzo, że stawała się coraz większym jego smakoszem.
Osiągnęła cel i niczego więcej w tej chwili nie potrzebowała.
Ukląkł przy niej i całował jej zmoczoną, przesiąkniętą nim twarz. Wyczuwał siebie i wiedział ile szczęścia każda jego kropla dała ukochanej. Przytulił się do jej mokrego ciała, a zapach bursztynu łączył ich i obejmował czule.
Po chwili wstali i trzymając się za ręce weszli pod prysznic.
najlepsze opowiadania erotyczne www.nowakamasuta.pl
| < Poprzednia | Następna > |
|---|






