Ostatnio Punkty zarobili

rozdziewiczenie

rozdziewiczanie"nie potrafię być tylko człowiekiem
jest we mnie spłoszona mysz
i łasica węsząca zapach krwi
i przestrach i pościg
porosłe włosem mięso
i myśl"

Halina Poświatowska


 Księżyc oświetlał rozłożysty dąb pod którym stali.   Nieśmiało przyciągnął ją ramieniem. Nie bez powodu bał się, że ucieknie, nie pozwalała wcześniej na więcej niż trzymanie za rączkę.
Odważył się dotknąć jej ust swoimi, by po chwili wepchnąć  język głęboko do środka.  Czuła, że tonie w potoku jego śliny. Chrząknęła wymownie odsuwając się szybko. Otarła rękawem mokre wargi. dziewica
-muszę już iść- rzuciła i zniknęła z rowerem w ciemności.
Stał otępiały, nie wiedząc  co się właściwie stało.  Sztywny penis chciał mu rozerwać nogawkę, rozpiął rozporek by go uwolnić. Jasna główka to pojawiała się to znikała w dużej, silnej dłoni. Wyglądał,  jakby chciał go skarcić  za nieposłuszeństwo, łomocząc  bezlitośnie. Napięte mięśnie zaczynały boleć, ręce słabły, ale podniecenie nie dawało odetchnąć ani na moment. Masturbował się z taką determinacją , jakby to miała być ostatnia rzecz w jego życiu. Oczy mu błyszczały, nabrzmiały żyły na skroniach i szyi,  a rysy twarzy stały się ostre. Wstrzymał oddech, a zaraz potem 

erotykasperma wystrzeliła z niego  jak ze strażackiej sikawki. 

Zacharczał cicho uwalniając powietrze z płuc, ale nie przestawał.  Po drugim razie odpuścił. Wepchnął w spodnie sztywnego jeszcze penisa, nie bez problemów zapiął rozporek, wsiadł na rower i odjechał powoli przygryzając wargi ze smutkiem.

Nie mogła zasnąć myśląc o tym co widziała tej nocy  pod dębem.  Bezwiednie włożyła dłoń w majtki. Były wilgotne. Przesuwając dłoń po cipce, potarła delikatnie łechtaczkę, fala gorąca zalała jej ciało. Ogarniało ją potężne podniecenie, rozwarła szeroko oczy, oddech stał się płytki i szybszy. Było jej cudownie z tym mrowieniem w brzuchu i błogim pulsowaniem w szparce, nie wiedziała jednak co może z tym zrobić, próbowała dotykać  palcem w dziurkę, ale bała się włożyć go głębiej. 

-nie chcę go widzieć!- to pierwsze co pomyślała otwierając rankiem oczy. Cały dzień tłukła się z myślami, a wieczorem znów czekała na niego pod dębem.  Wyglądał dziś dla niej inaczej.

- jest kino objazdowe w remizie, idziemy? – spytał, nie ukrywając zakłopotania po minionym wieczorze
- a co grają?
- nie wiem, zobaczymy – wzruszył ramionami , jakby było mu wszystko jedno.
Zgodziła się bez  namysłu, bo bała się kolejnego wieczoru we dwoje.
 Kiedy okazało się , że to maraton filmowy i kończy się pozycją dla dorosłych wpadła w panikę, wstyd jej było jednak się wycofać, pół wsi na nią patrzyło.  Nie mogła pozwolić by z niej kpiono,  została więc.
-fuck me! fuck me ! – krzyczała w ekstazie porno-laska.
Facet o fizjonomii goryla posuwał ją z przodu i od tyłu, wkładał kutasa w obie dziurki i kazał jej go ssać, a ta  spełniała posłusznie wszystkie jego zachcianki  lubieżnie oblizując krwisto-purpurowe wargi.
     Kaśka nie mogła usiedzieć spokojnie,  ten żałosny pornos wzbudzał w niej zażenowanie i podniecenie jednocześnie.  Chciała uciekać i chciała wciąż na to patrzeć. Miała wrażenie , że wszyscy widzą jej zakłopotanie, co potęgowało i tak już ogromny, palący policzki wstyd.jabko
     Goryl szarpnął dziewczynę za kostki by rozłożyć  nogi, ukazując cipkę aktorki w pełnej okazałości.
Męska część widowni  wstrzymała oddech,  powstała zupełna cisza, a   goryl  powoli wpychał dłoń w dziurę czerwonoustej, aż cała w niej zniknęła. Dziewczyna jęczała z podniecenia, wiła się i prężyła, podczas gdy on  masturbując się, doprowadził do obfitego wytrysku.
Scena spod dębu stanęła Kasi przed oczyma i znów poczuła to podniecenie.
Uciekła z sali zanim zdążyli zapalić światła, nie chciała by ktokolwiek widział ją w takim stanie. W toalecie obmyła kark zimną wodą i schłodziła policzki, wyszła z niewzruszoną miną, by nie dać satysfakcji wiejskim cwaniaczkom, co to więcej gadali niż robili.
Piotr dopadł ją w drzwiach wyjściowych.
-odprowadzę cię – szepnął jej  w ucho, bacznie obserwując
Wyszła z nim bez słowa.
- wiedziałeś , że puszczą to świństwo, prawda? – spytała po chwili z wyrzutem
Zaprzeczył, choć wiedział , że w to nie uwierzy. I nie uwierzyła. Pożegnała go chłodno przy furtce zdawkowym – no to cześć.
Jeszcze w sieni  włożyła rękę pod sukienkę 

 i głaskając cipkę przez majtki myślała o gorylu i jego spermie,

a  Piotr w tym czasie szedł w ciemności zastanawiając  co zrobić , by jeszcze chciała się z nim spotkać.

   Minęło kilka dni. Lipcowe słońce prażyło okrutnie, każdy marzył tylko o cieniu i chłodnej kąpieli. Rzeka robiła  furorę.  
Kaśka rozłożyła koc tuż przy moście, który zapewniał cień i nieco chłodu. Woda przetaczała się leniwie po kamiennych progach usypiając szumem. Podłożyła dłonie pod głowę i prawie od razu zasnęła.
-nie spij bo cię okradną – zachichotał Piotr chlapiąc chłodną wodą z mokrej, czarnej czupryny
Otworzyła oczy i beznamiętnie burknęła
-nie mają z czego mój drogi
Usiadł przy niej nie pytając o pozwolenie. Poczuła jego zapach   gdy pochylał się nad nią osuszając  ramiona z kropli wody. Jego ciało było pięknie wyrzeźbione, śniade i jędrne, tylko dłonie były nienaturalnie  szorstkie, zniszczone pracą.
 Złagodniała. Wyczuł to od razu jak wytrawny uwodziciel i uśmiechnął się szeroko, obnażając białe zęby.
-mogę? – spytał obejmując ją ramieniem
Nie protestowała, więc przysunął się  bliżej
-gniewasz się jeszcze? Ja naprawdę nie wiedziałem…
-daj spokój, już mi przeszło
-następnym razem sprawdzę repertuar
- następnego razu nie będzie. Nie tutaj.
-ale..
- koniec tematu – urwała despotycznie - wpadniesz do namiotu wieczorem? – spytała zupełnie innym tonem niepewnie unosząc wzrok
-jasne – odpowiedział niemal natychmiast, jakby w obawie , że się rozmyśli.
 
       Namiot rozbiła z koleżankami u babci pod domem, zaraz na początku wakacji,  w miejscu, gdzie nikomu nie przeszkadzały hałasy. Przestała w nim sypiać po ich wyjeździe, ale tego dnia postanowiła wykorzystać sprzyjające okoliczności i spędzić w nim wieczór z Piotrem.
 Miała 19 lat i wciąż była dziewicą, podczas gdy jej koleżanki już dawno miały to za sobą. Wstydziła się pytać  jak i co trzeba robić, błądziła więc po omacku szukając drogi do rozdziewiczenia. Parcie było tak silne , że środki stały się mniej ważne.  Nie kochała Piotra, ale czuła pożądanie i temu podporządkowała swoje działania. Niepewna w tym co robiła , szykowała się na wieczór.
     Piotr zrozumiał , że nadszedł czas na to, o czym marzył odkąd poznał Kaśkę.
Codzienna masturbacja nie przynosiła ulgi. Czuł wręcz zwierzęcą chuć, gdy tylko pojawiała się w pobliżu, nękały go sny erotyczne, niekończące się fantazje wypełniały mu myśli, ale bał się zbliżenia, bo nigdy nie kochał się jeszcze z dziewczyną. W obawie o blamaż, szykował się na wieczór.

   Komary cięły jak diabli, ukryli się w namiocie pospiesznie, by uniknąć ukąszeń. Pierwszą rzeczą jaką musieli zrobić, to pozabijać robactwo, które naleciało do środka szukając schronienia przed nocą. Ocierali się o siebie raz po raz,  wzbudzając wzajemnie podniecenie. Bzyczenie ucichło, nic już nie mogło im przeszkodzić. Zbliżyli się do siebie na kolanach, zgasili latarki. Włożył  ręce pod błękitną jak jej oczy bluzeczkę, nieumiejętnie rozpiął stanik. Czuła jak trzęsą mu się ręce, ona sama  też drżała z niepewności. Położyli się obok siebie nieśmiało całując. Ten pocałunek  nie był już tak mokry jak pierwszy.  Wsunął jej rękę pod spódniczkę, rozsunęła nogi prawie automatycznie.. Pragnęła by ją tam dotykał, tak jak ona w tej chwili jego  członek przez materiał spodni. Był twardy i duży, większy niż wydawał się tamtego wieczoru pod dębem. Chwilę siłowała się z suwakiem, pomógł jej rozpiąć guzik i opuścić spodnie.

Jego kutas był fascynujący!

Z lękiem dotykała go i poruszała skórką, on w tym czasie wkładał  palce w cipkę. Była lepka od śluzu. Grzebał w niej z chłopięcą ciekawością, nie zwracając nawet uwagi czy nie robi jej krzywdy. Jęknął nagle,  poczuła jak ciepła sperma spływa jej po ręce. Bez słowa  wdrapał się na nią niesfornie próbując wepchnąć  fiuta do dziurki. Poczuł opór. Kasia zasyczała głośno z bólu, ale ogromne podniecenie  sprawiło, że nie pozwoliła mu zejść z siebie.  Próbował dość długo przebić się do końca. Spuścił się do niej dwukrotnie, sperma połączyła się z jej krwią powoli ściekając po pupie, a błona dziewicza wciąż nie pękała.
- boli, zejdź – zabrzmiało jak wyrok w jej ustach.
Prawie go z siebie zrzuciła.
 W namiocie było duszno od ich zapachów, a  ciała sklejały się od potu, kiedy tak  leżeli obok siebie w ciszy. Po krępującym kwadransie Piotr ubrał się i wyszedł  zakłopotany, pozostawiając ją niespełnioną i rozczarowaną. Kolejne próby wyglądały podobnie .
Traciła dziewictwo jeszcze przez kilka dni, krwawiąc, jęcząc i cierpiąc ból, do chwili gdy wbił się w nią do końca i oboje poczuli ulgę.

opowiadanie bierze udział w konkursie - spróbuj własnych sił i wygraj cenne nagrody. Szczegóły na stronie

 

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
Tytuł:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
puh |2011-04-12 10:22:04
avatar ...prawdziwe, jakby z życia wzięte ;-)
Święty Diabeł |2010-10-30 19:20:11
avatar Ma coś w sobie jest dość prawdziwe mówiące w wiele o codziennym życie seksualnym
człowieku.... Gratuluje
Rozkoszna  - :) |2010-09-03 14:54:42
avatar Gratuluję:)
gratka |2010-09-02 20:44:33
avatar dziękuję :-)
dcorelli |2010-09-02 20:36:25
Gratuluję! :)
Evelinkhia |2010-09-02 18:17:01
avatar Dziękuję za gratulacje, również gratuluję:):):) pozdrawiam!!
gratka  - ... |2010-08-02 09:25:59
avatar bo czytelnik nie chce prawdy, sięga po literaturę, by pożyć w innym świecie,
lepszym, ciekawszym, bardziej podniecającym . Nie lubimy zwyczajności, a już
napewno nie w erotyce ;-)

Uważam jednak , że szczęśliwym człowiekiem jest ten, kto potrafi cieszyć się i
doceniać małe przyjemności, szukać i widzieć piękno tam gdzie trudno go czasami
dostrzec.
sapphire |2010-07-05 13:41:17
Całkiem, całkiem. Takie realistyczne opowiadania są niestety w mniejszości, a
szkoda.
 
Autor tekstu: gratka

Nowa edycja e-booka

Mezczyzna-od-A-do-Z-Nowa-edycja   

Konkurs

rect3037   
rect3016

Nowa Kamasutra Poleca