...
Pieszczoto ma, jedyna,
Piękna, niepowtarzalna,
Wielkiej rozkoszy pryma,
Cudna, lecz czy realna?
Istniejesz w wyobraźni?
Jesteś rzeczywistością?
Dotykam cię w mej jaźni,
Czy też nierealnością?
Me serce gra dla zjawy,
Czy istoty z krwi, kości?
To fortuny zabawy
I kpiny z realności?
Cóż jest tą realnością:
Nadzieja, cień, pragnienie?
Czy w ogóle jest realność,
Czy tylko jest marzenie?
Czuję cię, kiedy jesteś;
Czuję też, gdy cię nie ma;
Wciąż czuję cię – więc jesteś;
Bez czucia czasu nie ma.
Jesteś mym pożądaniem,
Czuję cię mą twardością.
Jesteś mym miłowaniem,
Czuję cię mą miłością.
Dla ciebie chcę być duży
I twardy tak jak skała,
By rozkosz twojej „róży”
Wciąż wrzała i kipiała.
By, chociaż w części była
Tak wartka jak strumienia;
By moja żądza piła
Z twych „źródeł upojenia”.
By rosa „róży” twojej
Spływała potokami;
Bym mógł rozkoszy swojej
Dopełnić w niej ustami.
Strumyki moje, twoje
Z dwóch źródeł: z nas się sączą.
W miłosnym uniesieniu
We wspólny niech się złączą.
Piękna, niepowtarzalna,

Wielkiej rozkoszy pryma,
Cudna, lecz czy realna?
Istniejesz w wyobraźni?
Jesteś rzeczywistością?
Dotykam cię w mej jaźni,
Czy też nierealnością?
Me serce gra dla zjawy,
Czy istoty z krwi, kości?
To fortuny zabawy
I kpiny z realności?
Cóż jest tą realnością:
Nadzieja, cień, pragnienie?
Czy w ogóle jest realność,
Czy tylko jest marzenie?
Czuję cię, kiedy jesteś;
Czuję też, gdy cię nie ma;
Wciąż czuję cię – więc jesteś;
Bez czucia czasu nie ma.
Jesteś mym pożądaniem,
Czuję cię mą twardością.
Jesteś mym miłowaniem,
Czuję cię mą miłością.
Dla ciebie chcę być duży
I twardy tak jak skała,
By rozkosz twojej „róży”
Wciąż wrzała i kipiała.
By, chociaż w części była
Tak wartka jak strumienia;
By moja żądza piła
Z twych „źródeł upojenia”.
By rosa „róży” twojej
Spływała potokami;
Bym mógł rozkoszy swojej
Dopełnić w niej ustami.
Strumyki moje, twoje
Z dwóch źródeł: z nas się sączą.
W miłosnym uniesieniu
We wspólny niech się złączą.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|




