Pani Beatka,
Cicha mężatka,
Marząca skrycie,
O seksie w Madrycie.
Piękna, wyzwolona,
Tak bardzo napalona,
Seksowna trzydziestolatka,
Nie powiedziałbyś, że matka.
Lecz jej to nie przeszkadza,
Gdy kochanków przyprowadza,
Bo o wszystkim zapomina,
Gdy w rozkoszy się wygina.
Cokolwiek nie powie,
Zawróci Ci w głowie,
I nauczy Cię ta mała,
Czym jest magia ciała.
Dobierze się bez wytchnienia,
Do Twojego przyrodzenia,
Kajdankami Cię zniewoli,
Uda rozchyli powoli....
Wspólne uniesienie,
Uwolni Twe nasienie,
I razem się spalicie,
Nocą w Madrycie.
Jesienna słota,
Czy letnia spiekota,
Dla pani Beatki,
Zawsze jest ochota.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|




