Wiersz o spacerze
Idąc długą ścieżką polną.jpg)
Spotkałem nagle jedną dziewkę
Rozmawiając z nią do białego rana
Ona w końcu zaproponowała:
,,Chciałbyś dotknąć mojego ciała”?
Nie wiedząc jak odpowiedzieć jej
Ściągnąłem szybko bluzkę z niej
Ona szybko wzięła się za spodnie moje
Myśląc, że zaraz we mnie utonie
Zacząłem głaskać jej wielkie piersi
Przypominając sobie, że dawno tego nie widziałem
Długo się niezastana wiałem
Rozebrałem ją już do naga
Kiedy ja byłem już taki od dawna
Zastanawiałem się jak ona to szybko robi
,,ona chyba zawsze robi to do woli”
Wzięła mojego penisa do ust
I tak ciągnęła przez najbliżej parę minut
Uprawialiśmy seks do rana
Aż w końcu ona powiedziała,
Że na dzisiaj wystarczy już ta zabawa
Powiedziała jeszcze, seks to nie wszystko
Ale do prawdziwych uczuć jest już bardzo blisko..
| < Poprzednia | Następna > |
|---|




