Władze holenderskich uczelni są wściekłe na autorów przewodnika dla świeżo upieczonych studentów. Na jego stronach znalazła się oferta pracy w w branży erotycznej: seks-telefonie i przed kamerką internetową. A młode studencki uważają, że to świetny sposób na dorobienie do stypendium
Przewodnik dla studentów na rok akademicki 2010-2011 został wyprodukowany przez prywatnego przedsiębiorcę i rozkoloportowany pośród żaków zaczynających rok akademicki.
Autorzy dwustronnicowej reklamy przekonują studentki, że tradycyjne formy pracy takie jak: opieka nad dziećmi czy sprzątanie są trudne do wykonywania na kacu. Autorzy reklamy przekonują, że na seks-czacie lub w seks-telefonie łatwo i bezbolesnie można zarobić 24 euro za godzinę. I to w godzinach najdogodniejszych dla pracującego.
Rzecznik prasowy firmy Mediadam, producenta kalendarzy, przyznał że umieszczenie reklamy w kalendarzu było błędem. Jednak sami studenci uważają, że to świetnie, że mają możliwość dobrze płatnej pracy.
A ciekawe, ile płacą polskim studentkom za tego typu płace? 24 euro na godzinę to kosztuje u nas sex na żywo...
NK
| < Poprzednia | Następna > |
|---|






