"Batman XXX" zapowiada się sensacyjnie. Zwiastun w serwisie YouTube obejrzało ponad 150 tysięcy internautów w ciągu 24 godzin. Producentem filmu jest firma Vivid-Superhero , która ma ambicję zrealizować filmy porno, które będą parodiować kultowych superbohaterów: Supermana, Zielonego Szerszenia, Spider-Mana, Wonder Woman, Kapitana Amerykę, Thora i Hulka.
Przyczyną tak dużego zainteresowania, wróżącego komercyjny sukcesu może być uwielbienie, jakim widzowie darzą superbohaterów, ale także wysoka jakość produkcji i dbałość o szczegóły, w tym rewelacyjne kostiumy.

Reżyserem Batmana jest Axel Braun. Obsada zapowiada się nad wyraz interesująco. W zwiastunie pojawiają się Tori Black jako Kobieta Kot, Lexi Belle jako Batgirl, Dale DaBone i James Dean jako Batman i Robin, oraz Randy Spears i Evan Stone jako Joker i Riddler:


Interesujące jest, że prawie każdy film, który był hitem kinowym doczekała się swojej wersji dla dorosłych. Oto kilka najciekawszych:
Piraci z Karaibów – porno hit ubiegłego roku. Nieoficjalnie najdroższy film z branży. Duża dbałość o kostiumy, dekoracje oraz grono znanych porno gwiazd i ostre akcje złożyły się na komercyjny sukces. Lektura dla oczu – obowiązkowa.
Inne hity:
Słynny już „Whore of the rings” reklamowany jako analny epik. Wystawne i widowiskowe.
Penetrator – genialna okładka, hit w US. Najlepszy z „terminatorów”. Co ciekawe „Terminator” to najczęściej pornoparodiowany film. Takie tytuły jak Inseminator czy Sperminator nie są obce fanom.
This Ain't Star Trek XXX - "To nie jest Star Trek". Tytuł niezbyt oryginalny jak i też treść, bo co może robić grupa facetów, zamkniętych na statku kosmicznym wraz z seksownymi załogantkami paradującymi w seksownych "mundurach". Film ratują dobre kostiumy i rewelacyjna scenografia.
This Ain't the Munsters XXX - perełka od Hustlera. Porno-horror. Unikatowe przedsięwzięcie, bez szczególnych fajerwerków.
Edward Penishand czyli Edward Penisoręki - parodia niezwykle bliska oryginałowi. Mój ulubiony. Pomysł rewelacyjny, a reżyseria lekka i z przymrużeniem oka. Lektura obowiązkowa.
San Fernando Jones and the Temple of Poon, czyli nasz poczciwy Indiana Jones i świątynia porno. Tym razem bardziej ginekolog niż archeolog, a jego słynny pejcz znajduje zupełnie nowe zastosowania.
Sex Busters – absolutna klasyka niewymagająca komentarza.
Porn Wars – moc u Yody przepływa na seksowne adeptki w dość nieoczekiwanym, dla Georga Lukasa kanałem.
Spankenstein – po prostu bez komentarza, rewelacyjny tytuł, osadzona w realiach fabuła. Palce lizać.
Ass Ventura – crack detective. Tytuł dobry, po za tym pomysł niestety niespenetrowany dogłębnie.
Na koniec perełka „Alicja w krainie czarów” - tytuł na topie, ale to nie on stanowi o niezwykłości filmu. Jest to pierwszy porno musical. Aktorka nie tylko zadowala wszystkich po drugiej stronie lustra, ale jeszcze i śpiewa.
Wszyscy też czekamy na Porno Avatara, na którym prace dobiegają końca, co sygnalizowaliśmy we wcześniejszym artykule.
Wielbicielom kilmatów Pandory polecam świetne opowiadanie "Pamiętnik Avatara, czyli dalsze losy Jake'a Sully"
I jeszcze jeden bonusik - galeria erotyczna superbohaterów, czyli co robi Kapitan Ameryka z Supermenem. I nie tylko.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|




