Logowanie

Ostatnio Punkty zarobili

sonda

Tego nigdy bym nie zrobił
 

Najlepsze opowiadania erotyczne

Zarejestruj się i przyślij własne opowiadanie

Impreza cz.2

Untitled-139Lorri wspinała się po schodach prowadzących z piwnicy do dużego salonu. Często pokonywała tą drogę i znała już dokładnie każdy stopień tych drewnianych, skrzypiących schodów. Przez całą drogę dłonią sunęła po niesamowicie gładkiej ścianie. Złapała za klamkę i nacisnęła, a drzwi z cichym skrzypnięciem otworzyły się.

Blondynka weszła do salonu i zdziwiła się widząc pustki. Rozejrzała się szybko. Po jej prawej stronie właśnie zamykały się drzwi jednego z pokoi. Zapewne tam zniknął Zavier i tam dzieje się więcej, jednak ona chciała odpocząć trochę. Zrobiła parę kroków w głąb salonu.
Wszystkie światła w pomieszczeniu były przyciemnione, a okna pozasłaniane, więc dopiero po kilku chwilach Lorri przywykła do tego. Na kanapie dostrzegła jakąś całującą się parę, której niestety nie poznała.
Na stole, postawionym dzisiaj przy oknie, siedziała młoda dziewczyna. Lorri już na pierwszy rzut oka poznała, że jest pierwszy raz na takiej imprezie. Wzrok młodej dziewczyny skierowany był w stronę drzwi, za którymi jeszcze chwilę temu zniknął Zavier. Kobieta zobaczyła w oczach dziewczyny coś, co można by nazwać tęsknotą. Już miała do niej podejść, ale najpierw trzeba było odwiedzić łazienkę.
- Cholera - Mruknęła, gdy zobaczyła palące się w łazience światło.Untitled-137
Oparła się o zimną ścianę obok drzwi i przymknęła oczy. Po kilku minutach, które Lorri dłużyły się w nieskończoność z łazienki wypadła roześmiana para, na pierwszy rzut oka jeszcze nastolatków. Kobieta nie przejęła się tym jednak. Szybko weszła do łazienki i zamknęła za sobą drzwi.
Podciągnęła spódniczkę do góry. W lustrze zobaczyła odbicie swojego kwiatu skrytego za ciemnym trójkącikiem. Uśmiechnęła się lekko i odkręciła kurek. Z kranu poleciała ciepła woda, która kojąco działała na zmysły. Kobieta przesunęła mokrymi palcami po jeszcze rozpalonym wnętrzu jakby chciała uspokoić szalejące hormony. Jeszcze tylko poprawić makijaż i można wracać.
Przeszła przez salon i usiadła obok młodej dziewczyny, która wcale nie zmieniła swojej pozycji, a nawet patrzyła na drzwi z tą samą tęsknotą.
- Cześć, jestem Lorri - Przedstawiła się, gdy dziewczyna zauważyła jej obecność.
- Hej - Powiedziała przygaszonym tonem.- Alesha - Przedstawiła się wyciągając dłoń.
Lorri z uśmiechem na ustach uścisnęła szczuplutką dłoń dziewczyny.
- Pierwszy raz na takiej imprezie?
- Tak, niestety tak.
- Dlaczego niestety? Przecież to całkiem fajna zabawa.
Dziewczyna spojrzała na nią jakby nie bardzo wierząc w to, co mówi jej towarzyszka. Zanim odpowiedziała sięgnęła po szklankę i nalała sobie jakiegoś trunku. Wzrok przeniosła na drzwi pokoju, a potem spowrotem na Lorri.
- Tam jest mój chłopak - Te słowa wypowiedziała tak beznamiętnym i zimnym tonem, że ciało kobiety przeszyły dreszcze.
Wolała już nie ciągnąć tego tematu. Domyślała się, że dziewczyna nie chciałaby teraz o tym rozmawiać. Siedziały chwilę w milczeniu jakby zbierając się w sobie do kolejnej rozmowy. Myśli Lorri skierowane były jednak w całkiem inne rejony. Przez tą krótką chwilę zdążyła się uważnie przyjrzeć dziewczynie. Miała kasztanowe włosy i zielone oczy. Nie była jedną z tych kościstych dziewczyn, co spodobało się Lorri. Gdzie nie gdzie miała trochę więcej ciała, ale chyba jej to nie przeszkadzało, bo nie kryła się za stertą ubrań. Kątem oka spojrzała na dziewczynę i stwierdziła, że nie może mieć więcej niż 20 lat.
- Długo już odwiedzasz ten dom? - Ciszę przerwała Alesha.
- Jeśli dwa lata to dla ciebie długo to tak - Odpowiedziała ponownie przenosząc wzrok na młodą kobietę.
- Czyli już wiesz jak tutaj jest.

- Zwykle to zwykła orgia doprawiona błotem z alkoholu i narkotyków,

ale dzisiaj jest spokojnie.
- Czyli można powiedzieć, że mam szczęście - Wyszeptała dziewczyna.
Lorri pokiwała twierdząca głową. Sama, kiedy była tutaj pierwszy raz nie miała tyle szczęścia.
- Robiłaś to już kiedyż z kobietą? - Blondynka zmieniła nagle temat.
- Ale co robiłam? - Zapytała dziewczyna lekko zdezorientowana.
W odpowiedzi Lorri położyła dłoń na nagim udzie dziewczyny i przesunęła lekko w górę. Czuła żar bijący z najintymniejszego miejsca dziewczyny.
- Nie robiłam - Wyszeptała domyślając się, o co chodzi kobiecie.
Lorri zeskoczyła ze stołu i stanęła przed dziewczyną. Dłońmi przesunęła po jej zewnętrznej stronie ud podwijając do góry spódniczkę dziewczyny.
- Bałabyś się to zrobić? - Zmysłowy ton kobiety mógł przyprawić o dreszcze.
Młoda kobieta nie odpowiedziała. Przymknęła lekko oczy, a po chwili pokręciła przecząca głową.
W tym momencie dłonie doświadczonej kochanki przeniosły się spowrotem na wewnętrzną stronę ud. Masowała je opuszkami palców coraz bardziej zbliżając się do kobiecości dziewczyny. Z ust Aleshy wydobył się cichy jęk, gdy palce Lorri musnęły materiału jej majtek. Była już cała mokra i zapewne nie mogła długo czekać. Blondynka jednak miała inne zamiary.
Nachyliła się nad pełnymi ustami kochanki i przywarła do nich. Niewinny pocałunek szybko przerodził się w namiętny taniec języków obu kobiet. Wiły się wspólnie jak spragnieni siebie kochankowie. Alesha oparła się dłońmi o blat stołu zrzucając z niego kilka butelek, które roztrzaskały się na podłodze wylewając całą swoją zawartość. Żadna z kobiet nie przejęła się tym.
Dłonie Lorri zawędrowały pod bluzkę brunetki. Opuszkami palców muskały brzuch młodej kochanki zbliżając się do jej piersi. Usta blondynki zaczęły powolną wędrówkę po zakamarkach szyi Aleshy, a jej dłonie zawędrowały do jej nabrzmiałych sutków. Alesha wydała z siebie cichy pomruk zadowolenia. Kobieta zostawiała mokry ślad na szyi dziewczyny, która jakby domagała się pieszczot.

Obie były już w pełni rozpalone.

Lorri czuła jak po udach spływają jej soki, więc złapała dziewczynę i przeniosła ją na podłogę. Szybko ściągnęła z niej bluzkę, a potem stanik i językiem musnęła oba sutki, by po chwili przyglądania się im skryć jednego w ustach. Alesha wiła się na podłodze, a z jej ust usłyszeć można było ciche jęki.
Wplotła palce w blond włosy kobiety jakby chcąc jej pokazać, że jest już gotowa na więcej. Kochanka szybko pojęła, co ma robić i pocałunkami schodziła coraz niżej. Całowała jej brzuch zwinnymi palcami rozpinając zamek spódniczki i ściągając ją z dziewczyny. Z każdym pocałunkiem, który prowadził ją bliżej kobiecości Aleshy czuła coraz większy żar. Oderwała się na chwilę od ciała dziewczyny i ściągnęła z siebie bluzkę i stanik, żeby dziewczyna poczuła się pewniej.
Po raz kolejny tego wieczoru wpiła się w usta dziewczyny. Tym jednak razem jej nagie piersi dotknęły piersi dziewczyny wywołując u obu kochanek dreszcz przyjemności. Całując się namiętnie ocierały się o siebie nawzajem.
- Chcesz tego? - Zapytała Lorri leżącej pod nią dziewczyny.
- Chcę - Wyrwało się z ust młodej kobiety.
Blondynka uśmiechnęła się i zanurkowała między nogami towarzyszki. Napajała się zapachem kobiecego podniecenia. Położyła dwa palce na skrytym jeszcze wzgórku i przesunęła nimi w dół wywołując tym samym głośniejszy jęk kochanki.
Swoją zabawą musiały zwrócić uwagę pary z kanapy, bo teraz oboje patrzyli się na nie pieszcząc się wzajemnie.
Lorri nie chciała już dłużej męczyć dziewczyny czekaniem. Zsunęła z niej majtki i rozłożyła nogi na boki. Alesha złapała dłońmi swoje kostki przyciągnęła je do siebie dając doświadczonej koleżance pełny dostęp do jej brzoskwinki. Lorri szybko zbliżyła usta do kwiatu dziewczyny i przejechała językiem po całej długości rozkoszując się smakiem jej soków. Wsunęła swój język w rozpalone wnętrze dziewczyny najgłębiej jak mogła.
Alesha tym czasem wiła się zaciskając dłonie w pięści i przygryzając wargę. Nie spodziewała się, że stosunek z kobietą może dać tyle przyjemności. Prawie krzyknęła, gdy nagle dwa palce Lorri zanurzyły się w jej wnętrzu. Czuła jak kochanka wykonuje nimi szybkie ruchy jednocześnie

ssąc i liżąc jej łechtaczkę.

Starała się sprawić jak najwięcej przyjemności młodej kochance, gdy poczuła jak dwa wielkie paluchy dobierają się do jej wyeksponowanej i lśniącej od soków muszelce. Nie sprzeciwiała się temu, a nawet nie odwróciła, żeby zobaczyć, kto to taki. W pewnej chwili ktoś przystawił do jej rozpalonego wnętrza wibrator. Nie przestając pieścić wijącej się dziewczyny nadziała się na niego i zaczęła rytmicznie poruszać biodrami.
Krzyk obu kobiet przyszedł tak niespodziewanie, że wiele osób aż się wzdrygnęło. Na podłodze pod Aleshą widniała dosyć duża plama jej soków, a uda Lorri lśniły tak jak muszelka. Wtuliły się w siebie nawzajem starając się ustatkować oddech. Jak przez mgłę widziały tłum gapiów, których zwabiły swoimi jękami.
- Byłaś boska - Wyszeptała Lorri do swojej kochanki.
- Dziękuję ci - Usłyszała w odpowiedzi.
Żadna z nich nie przejęła się ludźmi wokół nich. Obie spojrzały sobie w oczy i uśmiechnęły się do siebie po czym wróciły do wzajemnych pieszczot tym razem jednak świadomie pokazując to innym. Właśnie tym się teraz nakręcały.
Lorri usiadła naprzeciwko swojej kochanki i rozszerzyła nogi. Jedną położyła na nodze Aleshy a drugą wsunęła pod i zbliżyła się do niej jak tylko mogła. Gdy ich kobiecości spotkały się obie, jak na komendę, zaczęły poruszać biodrami ocierając się mocno o siebie. Tym razem również szczytowały równocześnie zalewając swoje wnętrza sokami.

Nagle ktoś pociągnął Aleshę do góry i pociągnął w stronę pokoju. Lorri spojrzała w tamtym kierunku i już miała wstać, gdy na jej ramieniu zacisnęły się silne palce mężczyzny, który pociągnął ją w ślad za Aleshą i mężczyzną, który ją zabrał

pierwsza część opowiadania

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
Tytuł:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
gratka |2010-06-19 18:41:24
avatar Przeczytaj ostatnie 4 zdania, które napisałaś(eś) - "Gdy ich kobiecości
spotkały się obie, jak na komendę, zaczęły poruszać biodrami ocierając się mocno
o siebie. Tym razem również szczytowały równocześnie zalewając swoje wnętrza
sokami.



Nagle ktoś pociągnął Aleshę do góry i pociągnął w stronę pokoju. Lorri spojrzała
w tamtym kierunku i już miała wstać, gdy na jej ramieniu zacisnęły się silne
palce mężczyzny, który pociągnął ją w ślad za Aleshą i mężczyzną, który ją
zabrał" - o tym właśnie mówię.
gratka |2010-06-19 18:34:15
avatar Bawią mnie te imiona rodem z agencji towarzyskiej - Lorri , Alesha, Zavier...
brrrr, no cóż, kwestia gustu ;-) Ogólnie opowiadanie ciekawe, ale należałoby
popracować nad stylem.
leoni |2010-06-18 11:34:11
avatar Fajnie napisane, chociaż nie moje klimaty :)

Ale czekam na dalszy ciąg
 
Autor tekstu: FlyAngel

Nowa edycja e-booka

Mezczyzna-od-A-do-Z-Nowa-edycja   

Konkurs

rect3037   
rect3016

Nowa Kamasutra Poleca