Absolutna mistrzyni gatunku. Tajemnicza, skryta i cholernie dobra w tym co robi. Numer jeden w naszym konkursie literackim. Poznajcie Allegra Monte.
- Allegra Monte – skąd ten pseudonim, czy zdradzisz co oznacza?
Pomysł na pseudonim pojawił się z nikąd. Podobało mi się brzmienie - młodzieńcze i egzotyczne. Uważałam, książka podpisana takim imieniem świetnie by się sprzedawała. Czy coś znaczy? Allegra - tak ma na imię jedna z moich koleżanek w pracy. Słodka dziewczyna.
- Twoje opowiadania o Angelique są brawurowo osadzone w realiach przedwojennej Francji – tak przynajmniej wynika z niektórych elementów – skąd pomysł, skąd inspiracja i skąd wiedza o tym regionie? Czy główna bohaterka ma jakiś pierwowzór?
Siedziałam i myślałam nad tematem, który wybijałby się ze standartowej, internetowej sieczki. To raz. Po drugie - uważam, że era dobrej pornografii skończyła się w latach siedemdziesiątych. Tylko wtedy potrafiono jeszcze wysilić się na tyle, żeby zrobić dobrą pornografię historyczną, z rozbudowaną historią, scenografią i grą aktorską. Opowiadanie o Angelique to mój tribute dla tamtej ery. Moja wiedza o regionie i epoce? Prawie żadna. Pierwowzór... Gdy o tym myślę, wydaje mi się, że za pierwowzór Angelique uznałabym bohaterkę klasycznego dzieła "Pamiętniki Fany Hill".
- Mam wrażenie, że bawisz się ta postacią, jakie są dalsze jej losy? Czy je poznamy?
Nie mam pojęcia. Mam sporo innych zajęć. Nie zawsze udaje mi się pogodzić pisanie z pracą.
- Lampka czerwonego wina, zapalona świeca, ostro ścięte pióro gęsie – czy tak może wygląda Twój warsztat literacki?
Laptop na kolanach, kubek herbaty i telewizor brzęczący w kącie.
- A co robisz, jak nie piszesz opowiadań erotycznych?
A nie powiem...
- Zostańmy w kręgu literatury erotycznej. Czy masz swoich ulubionych pisarzy? Co myślisz o polskich autorach, jak np. Nienacki, który był swego czasu uważany za czołowego skandalistę?
Nie czytam erotyki (ups). Myślę, że głównie z tego powodu, że 99% erotycznej literatury z jaką miałam kontakt jest poniżej jakiejkolwiek krytyki literackiej.
- A zagraniczni? Podobała Ci się na przykład Lolita Nabukova?
Przyznaję się bez bicia - nie czytałam.
- Wiem, że nie mieszkasz na stałe w Polsce, ale czy to oznacza, że „podróżujesz”, czy może wybrałaś stałą emigrację? I jak się to ma do Twojej twórczości?
Powiedzmy, że sytuacja zmusiła mnie do emigracji, ale ostatecznie mam nadzieję wrócić do kraju.
- Zaskoczyła cię decyzja jury? I co myślisz o tekstach, które były na 2 i 3 miejscu?
Szczerze?... Nie zaskoczyła. Bez obrazy - uważam, że niektóre z tekstów były świetne, z pewnością seria trojańska - doskonale napisana, ale myślę, że w opowiadaniach o Angelique udało mi się nie tylko operować słowem na jakimś poziomie, ale również dotknęłam bardzo podniecających regionów, które podświadomie i świadomie potrafią rozbudzić zarówno mężczyzn jak i kobiety, a to nie jest łatwe. Pozostałe dwa teksty, które znalazły się w pierwszej czwórce - "Przystanek: Rozkosz" był całkiem, całkiem - fajny pomysł, fajne wykonanie. Natomiast "Wakacje" bardzo mi się nie spodobały. Nie lubię dresiarskich klimatów, a coś takiego wyczułam w opowiadaniu. Sama historia również miała w sobie coś odpychającego. Od razu przepraszam autora, to nic osobistego, po prostu szczere wrażenie z lektury i oczywiści to moje osobiste odczucie, nic więcej.
- I na koniec pytanie. Nowakamasutra.pl – czy takie miejsca Twoim zdaniem mają rację bytu? Czy świat potrafi się jeszcze podniecać tekstem literackim? Czy może za jakiś czas tylko ginekologia na zdjęciach będzie funkcjonować w sieci i czasopismach?
Hmm, ciężkie pytanie... Pornografia zawsze będzie pornografią - rozbudzaniem niskich żądz. Lepiej jednak, żeby ktoś podniecał się dobrze napisaną literaturą, niż wulgarnym pornosem, z mechanicznym seksem i beznamiętnymi aktorkami. Wszystko robi się coraz płytsze, dobrze jest więc czasami znaleźć płytką rozrywkę, która będzie miała choć trochę głębi.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|





