Autor "orkiestra". Pisze opowiadania, powieści, a jak się okazało, także poezję erotyczną. Płodny i niezależnie od formy w "formie". Poznajcie warsztat pracy i źródła inspiracji Leoniego.
- Wakacje – już 15 części tego cyklu jest na naszym portalu. Jak długa jest ta historia i czy zdradzisz choć w zarysach jej zakończenie?
Do tej pory powstało 27 części, z tym, że u mnie numeracja jest nieco inna, a to z racji tego, że trzy pierwsze odcinki zostały połączone ze sobą. A zatem pozostało 10 odsłon. Jeden kawałek nie spełnia do końca moich oczekiwań i być może zostanie on przerobiony, albo usunięty zupełnie. Co do zakończenia to nie mogę go zdradzić z tej prostej przyczyny, że jeszcze go nie ma. Długość cyklu pozostaje więc kwestią otwartą i zależy od kilku czynników: weny twórczej, zainteresowania czytelników i czasu.
- Dlaczego taka tematyka? Choć pojawiają się od czasu do czasu informacje prasowe o tzw. rogaczach, to jednak traktowane są raczej jako ciekawostka. Ty pokusiłeś się o prawdziwe studium psychologiczne bohaterów?
Jakiś czas temu zetknąłem się z tym tematem i muszę przyznać, że zainteresował mnie on. Postanowiłem, więc poznać go nieco bliżej. Oczywiście nie byłoby to możliwe bez pełniejszego zaangażowania się. Zarówno czasowego jak też emocjonalnego. Muszę przyznać, że temat cuckoldu (rogaczenia) wciągnął mnie dosyć mocno, dzięki czemu zapoznałem się z inną stroną duchowości człowieka, z jego potrzebami i zdawałoby się dziwnymi pragnieniami erotycznymi. W ten sposób moja wiedza na temat ludzkich słabości, wyobrażeń i fantazji uległa znacznemu poszerzeniu. Pozwolę sobie również na wyciągnięcie kilku wniosków: otóż cuckold ma chyba wiele wspólnego z takim zjawiskiem jak ekshibicjonizm, który drzemie w nas podskórnie i czasem wypływa w formach bardziej lub mniej widocznych. Przykładem może być taka scenka: kochanie, dlaczego nigdy nie zakładasz mini? Masz przecież bardzo zgrabne nogi. Dziewczyna spogląda na swojego partnera i odpowiada mu: chcesz żebym ją założyła? A nie będziesz zazdrosny? Ten kiwa głową by jeszcze raz potwierdzić swoje słowa. Następnego dnia idą na zakupy. Ona obok niego, oczywiście ubrana w mini. Mężczyzna przygląda się twarzom przechodniów…
- A postać Krystyny – choć dosyć szczegółowo opisujesz jej emocje, czy reakcje, to jednak tak naprawdę nie znamy jej prawdziwych myśli, jej rozterek, czy wątpliwości. Czy to zamierzony efekt?
No cóż, postać głównej bohaterki jest fikcyjna, podobnie jak treść opowiadania. W świecie rzeczywistym sytuacje takie nie mają raczej miejsca. Rodzą się co najwyżej w naszej wyobraźni, choć przyznać muszę, że jakaś część mogłaby się przenieść ze świata fantazji do realu. Ale dotyczy to raczej niewielkiej części. Inaczej jest z marzeniami, tutaj pole do popisu jest o wiele szersze. W związku z tym powstają właśnie opowiadania erotyczne, które zapełniają pewną lukę i są po części katalizatorami, po części wentylami bezpieczeństwa. Postać Krystyny jest pewnym uosobieniem, archetypem – rzec można. W osobie głównej bohaterki kumulują się zachowania i postawy, zauważane zwłaszcza przez męską część populacji, dla kobiet zaś będące marginalną lub też często marginalizowaną sferą życia, sferą własnej seksualności. Jeśli chodzi o emocje to te przeżywane przez Krystynę, nie są z pewnością obce żadnej kobiecie, chociaż sytuacje przedstawione przeze mnie są nieco przerysowane. Ale to wypływa już z innych względów, między innymi z charakteru opowiadania. Wracając jednak do treści pytania – jak słusznie zauważyłeś nie znamy do końca myśli kobiety, jej rozterek i wątpliwości. To powoduje w nas jeszcze większą ciekawość i podnosi naszą adrenalinę. A taki jest również cel piszącego: zaintrygować, wzbudzić emocje i sprawić by czytelnik chciał przeczytać kolejny tekst. Druga sprawa, że historia Krystyny przedstawiona jest z perspektywy jej męża Andrzeja, i głównie jego myśli poznaje czytelnik. Starałem się oczywiście jak najbardziej oświetlić sferę emocjonalną, w której poruszają się główni aktorzy spektaklu, niemniej czytelnik musi mieć na uwadze to, że autor jest mężczyzną, jak również fakt, że jeszcze głębsze zbadanie tematu mogłoby zakłócić charakter opowiadania, nie wspominając oczywiście o jego rozmiarach.
- Zostawmy więc opowiadanie i zaczekajmy na dalsze odcinki. Zdradzisz, kim na co dzień jest Leoni? Oczywiście nie oczekujemy danych teleadresowych (nawet atrakcyjnym paniom ich nie przekażemy), ale ciekawi jesteśmy jak wygląda „normalne” życie autora opowiadań erotycznych. Czy na przykład twoi bliscy, albo koledzy z pracy wiedzą o tym hobby?
Normalne życie autora opowiadań erotycznych nie różni się od tego, jakie prowadzą jego koledzy i znajomi. Oczywiście wszystko zależy od definicji słowa normalne, ale generalnie Leoni nie wyróżnia się zbytnio z pędzącego przed siebie tłumu ludzi. A zatem wstaję rano, wykonuję pewne niezbędne do życia czynności by już po krótkim czasie znaleźć się w pracy. Czym zajmuje się leoni zawodowo? To niech zostanie moją tajemnicą. Skoro jednak pytasz o hobby, to mogę zdradzić że autor cyklu wakacje namiętnie uprawia sport, jeśli ma chwilę czasu to czyta zapamiętale, jeśli ma dwie chwile to pisze, jeśli trzy to fotografuje. I może tyle wystarczy na początek bo leoni ma wiele zainteresowań i pasji, dla których opisania nie starczyłoby mu czasu. Czy koledzy wiedzą o tym, że piszę opowiadania erotyczne? Nie. Część z nich miała jednak okazję poznać inne wytwory mojego pióra…
- A nie myślałeś, aby pisać zawodowo. Masz niezły warsztat.
Przyznać muszę, że tym pytaniem trafiłeś w dziesiątkę. Podejmuję wiele tematów i piszę dość dużo, nie tylko opowiadania erotyczne, ale param się również innymi gatunkami literackimi. Niemniej robię to wszystko dla przyjemności, którą czerpię z tworzenia. Co do warsztatu, to jak sam wiesz, jakość zależy od czasu spędzonego z lekturą, no i po części przy klawiaturze. Jeśli chodzi o zawodowe pisanie to nigdy nie podejmowałem takiego wątku, z kilku zresztą względów. Tworzę więc do szuflady, co nie znaczy, że nie chciałbym kiedyś w przyszłości wydać moich tekstów. Nie jest to jednak chyba takie proste.
- Apropo warsztatu – zapalona świeca, lampka wina i gęsie pióro? Czy tak wygląda tworzenie opowiadania?
Zapalona świeca, lampka wina? Owszem, brzmi bardzo fajnie, jednak tworzenie w moim przypadku wygląda nieco inaczej. Komputer, standardowe już dzisiaj narzędzie, biurko i krzesło. Do tego odpowiedni nastrój i wena twórcza.
- Podgrzejmy trochę atmosferę. Chciałbyś być kiedyś na miejscu Andrzeja?
Trudne pytanie. Mógłbym co prawda odpowiedzieć jednoznacznie, tak lub nie, byłoby to jednak zbyt proste i niekoniecznie prawdziwe. Postaram się zatem w kilku słowach odpowiedzieć na tak postawione pytanie. Postać, którą stworzyłem posiada zbyt wiele cech irracjonalnych bym mógł się z nią utożsamić. Chyba trudno byłoby komukolwiek to uczynić. Podobnie jest z osobą Krystyny. Sprawa wygląda jednak inaczej jeśli się spojrzy na nią od strony emocjonalnej, surrealistycznej. W zakamarkach umysłu rodzą się pragnienia, fantasmagorie i marzenia. I tam jest miejsce dla Andrzeja. W świecie realnym musiałbym go podzielić na pół i potem jeszcze raz powtórzyć tą samą czynność. Wówczas bardziej przypominałby autentycznego człowieka. Wtedy możliwe, że chciałbym się znaleźć w jego skórze. Jeśli jednak chodzi o postać z opowiadania to odpowiedź brzmi: nie! Na tym mógłbym właściwie zakończyć, ale byłoby to równie niepełne i nieprawdziwe. Pewne aspekty cuckoldu pociągają mnie bardziej inne mniej, ale temat jest dla mnie frapujący i budzi we mnie wiele uczuć, często sprzecznych ze sobą. Krótko mówiąc: nie jestem obojętny i nie chcę być. A co przyniesie czas to się okaże, być może w małej cząstce przeżyję to czym obdarowałem bohaterów mojego opowiadania. Na zakończenie dodam, że razem z moją partnerką odwiedzamy dość często dyskoteki, więc wszystko może się zdarzyć…
- A swing, co o nim myślisz?
Swing stanowi bardzo ciekawą perspektywę i może być odskocznią od codzienności, nie może być jednak sposobem na życie. Przynajmniej dla mnie. Generalnie w życiu, wiele zależy od naszego zaangażowania, naszej wyobraźni i chęci działania. Jeśli brakuje tego w związku wówczas wkrada się rutyna a wraz z nią nuda. To nie jest najlepszym prognostykiem na przyszłość. Swing w takim przypadku nie okaże się zatem lekarstwem tylko śmiertelnym zastrzykiem. Sam w sobie jest ciekawą alternatywą dla par, które chcą zakosztować czegoś nowego.
- Czy autor opowiadań erotycznych musi, powinien, wypadałoby, czy choćby wskazane było, aby był też trochę erotomanem.
Z pewnością to nie zawadzi, a czy jest wskazane? Chyba niekoniecznie. Przede wszystkim musi mieć wyobraźnię, powinien być otwarty na świat i ludzi, powinien dostrzegać pewne zjawiska i czerpać z otoczenia ile tylko się da. Co więcej – siła jego przekazu zależna jest od ładunku emocjonalnego, który zawiera się w skończonym dziele. A tego nie da się osiągnąć bez ogromnego zaangażowania. No i oczywiście dużo zależy od warsztatu i ogólnego przygotowania pisarskiego. Moja rada jest jednak taka: jeśli nie spróbujesz to nie przekonasz się. A zatem: piszcie!
- zdradzisz swoje dalsze plany literackie?
Planów mam bardzo wiele, przede wszystkim chciałbym dokończyć cykl opowiadań pt. wakacje. O ile mi czas pozwoli to będę się starał również kontynuować inną serię, której jeszcze nie ma na portalu nowakamasutra.pl, ale mam nadzieję, że pojawi się w niedługim czasie. I wreszcie trzecia seria opowiadań pt. biurowe rżnięcie. O czwartej na razie nie wspominam bo powstał dopiero jeden odcinek, ale kto wie? Z chęcią poznam też Wasze sugestie, być może niektóre z nich wykorzystam.
- nowakamasutra.pl co myślisz o naszym portalu. Czy tego typu miejsca mają wg ciebie przyszłość?
Uważam, że portal jest świetny i mam nadzieję, że w przyszłości będzie podobnie. Wszystko jednak zależy od jakości, która dla mnie jest bardzo ważna. Mam nadzieję, że nie tylko dla mnie. Jeśli mógłbym udzielić kilku rad, to pierwsza z nich brzmi tak: rozbudowując bazę opowiadań nie przepuszczajcie słabych tekstów. Kolejna wskazówka: nie rozbudowujcie zbytnio galerii, bo chyba nie o to chodzi. Tak jak jest teraz jest idealnie. Trzecia sprawa: nie wiem jak to wygląda, ale z miłą chęcią ujrzałbym na stronie dział poświęcony komiksowi erotycznemu. I wreszcie reportaże i nowinki ze świata erotyki – byłyby mile widziane. Artykuły są super. Tak trzymać!
Co do przyszłości portalu to jestem zupełnie spokojny, redakcji życzę zapału, a wszystkim piszącym i czytającym wielu miłych chwil z nowąkamasutrą.pl.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|




