I oto Ona. Lamia. Autorka opowiadania Przystanek rozkosz, które zajęło 3 miejsce w naszym konkursie na najlepsze opowiadania erotyczne 2009 roku. W specjalnym dla serwisu NowaKamasutra.pl wywiadzie Autorka zdradza szczegóły nie tylko "zawodowe".
- Lamia, Lamia, zaraz, a czy przypadkiem nie miała tak na imię jedna z bohaterek Seksmisji? Czy to przypadkowa zbieżność imion (pseudonimów)? A może macie coś więcej wspólnego? Na przykład filmowa Lamia była dziewicą...
-Lamia w mitologii greckiej to piękna kobieta, która najpierw kusiła mężczyzn swoją urodą, a później ich pożerała. Ja na szczęście nie mam apetytu na ludzkie mięso. Z Lamią z Seksmisji też niewiele mam wspólnego. Używam tego pseudonimu tylko dlatego, że podoba mi się jego brzmienie.
- Oczywiście z tą cnotą żartowałem. Twój tekst wskazuje że jesteś dojrzałą kobietą. Ale może obraża Cię stwierdzenie o dojrzałości i doświadczeniu? Więc jak to jest naprawdę?
-Nie obraża. W byciu dojrzałym nie ma przecież nic złego. Jednak jeśli chodzi o mnie to wolę słowo odpowiedzialna. Wiem, czego chcę w życiu i dążę do tego z dużą determinacją. Lubię mocno trzymać stery i staram się stawiać tylko przemyślane kroki, a to oczywiście wiąże się w pewnym stopniu z dojrzałością.
- Dajmy coś pikantnego Twoim czytelnikom. W opowiadaniu Przystanek Rozkosz jest fragment opisujący miłość francuską. Dosyć sugestywny. Zawdzięczamy ten opis wyobraźni czy doświadczeniu?
- Dobre pytanie. Myślę, że w większości to zasługa wyobraźni, no ale nie da się ukryć, że doświadczenie się przydaje.
- Jesteś? Zdeprawowaną, namiętną, przeciętną w łóżku, zimną kochanką? - wybierz i rozwiń
- Namiętna? Z pewnością. Przeciętna? Nigdy. Zimna? Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek miała w łóżku hipotermię. Słowo zdeprawowana podoba mi się najbardziej. Zdeprawowana jestem wyjątkowo, ale przede wszystkim jestem głośna. Nie chciałabym być na miejscu sąsiadów, którzy muszą wysłuchiwać moich „arii rozkoszy”.
- A jakie Ty sama lubisz teksty? Twój jest raczej „pink”, a podobają Ci się klimaty „Markiza”? Przemoc, gwałt, seks grupowy? Lubisz czytać takie opowiadania, podniecają Cię?
-Nie mogę zaprzeczyć, ciągnie mnie w stronę ostrzejszych klimatów. Czytuję je i zdarzyło mi się popełnić tekst w klimacie „bondage”. Zwykle piszę raczej o związkach dwóch (lub większej ilości) panów. „Homoerotyka” i to taka, którą można śmiało zaliczyć do tego, co ty nazywasz „pink”, jest mi zdecydowanie najbliższa. Trudno mi wytłumaczyć czemu. Może jako autorka opowiadań jestem dość pruderyjna?
- Wróćmy do twojej twórczości. To na razie jedyny tekst na nowakamasutra.pl. Masz może coś więcej w „szufladzie”? W tej chwili jest konkurs poetycki. Nie popełniłaś przypadkiem jakiś erotyków?
-Obecnie nie ma opowiadań, których nie zdążyłam pokazać światu. Nigdy nie przyszło mi do głowy wkładanie tekstów do szuflady. Gdy tylko coś napiszę, publikuję. Jak do tej pory tylko w Internecie, ale mam nadzieję, że to już wkrótce się zmieni. Jeśli chodzi o nowy konkurs, to poetka ze mnie żadna. W tej dziedzinie talentu brak. Pozostanę więc wierna prozie.
- Klasyczne pytanie do autorów. Jak wygląda twój warsztat literacki. Wanna, świeca, gęsie pióro, lampka wina. Czy może laptop kawiarnia lub biurko w pracy?
-Mój warsztat ogranicza się do prehistorycznego laptopa, na którym zainstalowany jest jedynie edytor tekstu. Dzięki temu nic mnie nie rozprasza i mogę skoncentrować się na przelewaniu słów na papier, a właściwe klawiaturę. Staram się być systematyczna i pisać codziennie. Jak widać, nie mam w tym nic romantycznego.
- I kolejne typowe pytanie. Kim jesteś na co dzień? Oczywiście bez podawania szczegółów i danych teleadresowych?
-Na co dzień jestem studentką dietetyki. Mam 21 lat. Uwielbiam gotować. Cukiernictwo to jest to co mnie kręci (i studia mnie z tego nie wyleczyły). Jeszcze mocniej kocham się w książkach, więc piszę. Jak dotąd specjalizowałam się głównie miniaturkach i opowiadaniach, a erotyki były moim konikiem. Obecnie porzuciłam krótką formę i zajęłam się pisaniem powieści. Ma już całkiem pokaźne rozmiary i z pewnością skończę ją już w wkrótce. Co prawda, jest w klimacie urban fantasy, ale kilka pikantniejszych fragmentów na pewno się w niej znajdzie.
- W związku, czy singielka? Z ciekawości pytam. A jeśli w związku, to czy twój partner wie o twoim pisaniu?
-W związku. Oczywiście mój chłopak wie o pisaniu. Jest najokrutniejszym recenzentem moich tekstów, jaki stanął mi na drodze.
- Jak się czujesz na naszym portalu? Podoba cię się taka formuła, a może czegoś brakuje?
-Bardzo się cieszę, że znalazł się portal, który z taka werwą zajął się promowaniem opowiadań erotycznych. Konkursy to świetny pomysł nie tylko na to, żeby rozreklamować stronę, ale i namówić ludzi do wyciągnięcia najlepszych teksów z szuflady. Powiem szczerze, że mam nadzieję na kolejne okazje do rywalizacji. Oczywiście, gdzieniegdzie pojawiają się zgrzyty, ale stawiacie dopiero pierwsze kroki, więc chętnie przymknę na nie oko.
Co myślisz o tekstach, które wygrały? Podobają Ci się? A może nie podobają?
- Allegra Monte – świetny warsztat. Czuć dobre pióro i świetnego pisarza. Na prawdę zasłużyła na pierwsze miejsce. Helikaon – bardzo ciekawy pomysł. Gratuluję :) Leoni – no cóż... Nie moje klimaty. Dla mnie opowiadanie erotyczne jest jak wyzwanie. Nie jest łatwo dobrać odpowiednie słowa, tak żeby stworzyć klimat i nie być przy tym wulgarnym. „Wakacje” niestety są wulgarne. „Napalone cizie”, którym ktoś proponuje, że je „wybolcuje” to coś, co działa na mnie jak czosnek na wampira. Jednak jak pokazały wyniki konkursu, taki sposób pisanie także ma szerokie grono odbiorców. Poza słownictwem, jest jeszcze coś, co zwróciło moją uwagę. W „Wakacjach” zdania w dialogach zaczynają się od małych liter i nie zawsze kończą się kropką. Pośpiech? Nieuwaga? Nie chcę stawiać się w pozycji osoby nieomylnej lub specjalisty od „przecinkologii”. Mi też zdarza się nie zauważyć błędu we własnym tekście, ale zawsze staram się wyeliminować ich jak najwięcej. Publikowanie niedopracowanego opowiadania to zwykły brak szacunku dla czytelnika. Mimo iż „Wakacje” nie wzbudziły moje zachwytu, gratuluję autorowi i życzę kolejnych sukcesów.
| Następna > |
|---|




